Cytat:
|
- 1 - jest bezpieczne dla silnika?
- 2 - da odczuwalne efekty?
|
Jeżdżę na boxie już wiele lat. Ma wiele zalet.
Jeżeli kupisz markowy, dobry cyfrowy box i nie będziesz żyłował silnika wysokimi ustawieniami - to nic złego się nie stanie.
Box możesz wypiąć i... sprzedać, odzyskując chociaż część wkładu.
To co piszą w tym ogłoszeniu - moim zdaniem jest nierealne. Wg mnie średnio można bezpiecznie uzyskać zwyżkę mocy i momentu rzędu do 15%. Podniesienie mocy/momentu aż o 25% na boxie jeżeli nawet byłoby osiągalne, to byłoby okupione głośnym spalaniem stukowym i kopceniem na czarno jak lokomotywa.
Dobry tuner uzyskuje oczywiscie lepsze wyniki, ale nie odbiegają bardzo od wyników uzyskiwanych na dobrym boxie.
Ja na silniku 2,0 tdci, który fabrycznie na hamowni miał 132KM/298Nm (nominalnie Ford podaje 125KM) uzyskałem 160KM i wyżej nie próbowałem. Box jest V-Techa, ma 10 ustawień, obecnie jeżdżę bardzo nisko ustawionym na poz. 2 i daje to 140KM/340Nm (przyrost mocy 6%, momentu 14%). I tak jest ok, jestem zadowolony. Nie chcę za bardzo katować silnika, bo i tak jeżdżę z zasady bardzo... dynamicznie. Za swój box płaciłem kilka lat temu ponad 1000 zł, teraz być może są tańsze. Ale za 250 zł nie spodziewaj się dobrego urządzenia...
Box ma też minusy - oszukuje PCM jak leci stale, także wtedy gdy zimą silnik jest niedogrzany i dostaje zwiększoną dawką wtrysku od PCM. Podwójnie zwiększona dawka na zimnym silniku skutkuje przy za dużym depnięciu spalaniem stukowym - trzeba pamiętać, aby bardzo delikatnie operować gazem dopóki silnik się nie zagrzeje. Lub... zmniejszyć ustawienie boxa na zimę. Robi się to w dwie minuty zwykłym śrubokrętem.
Warto sprawdzić box na hamowni - aby wiedzieć, ile uzyskuje się na dwóch - trzech ustawieniach.