View Single Post
Stary 25-08-2014, 09:58   #1
inqo
ford::beginner
 
Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 03-12-2006
Skąd: Iława/Wejherowo
Model: Mondeo MKIV Titanium kombi
Silnik: 2.0 TDCI 143KM
Rocznik: 2008
Postów: 42
Exclamation Po regeneracji maglownicy luzy w lewym kole, słabe wspomaganie

W lutym miałem regenerowaną maglownicę, uszkodzona była osłona, były luzy w układzie kierowniczym również na postoju przy wyłączonym zapłonie - szybkie ruchy lewo prawo powodowały metaliczne odgłosy. Nie było wycieków płynu ale ślady rdzy w miejscu spadniętej osłony.

Pojechałem na regenerację maglownic do Łodzi, zapłaciłem ok 1000 i z powrotem do domu.
Pod koniec lipca wyczuwałem ponownie luzy w układzie kierowniczym z charakterystycznym stukanie przy szybkich ruchach. Pojechałem więc na reklamację i zostawiłem samochód. Po kilku godzinach dzwoni mechanik, że nie może uznać gwarancji, że poszła listwa(!), że jest uszkodzona/zużyta. Gwarancja nie obejmowała 5 miesięcy wcześniej przeprowadzonej regeneracji i muszę zapłacić. Promocyjnie dla mnie tylko 400zł bez kosztów naprawy tylko sama listwa.

Moje pytanie, jak wygląda regeneracja, czy jest możliwe od ręki załatwienie listwy? Czy może kosztować 400zł?
Po naprawie nie czułem luzów, miałem tylko zastrzeżenia do zbierzności - mikro ruchy kierownicą powodowały dość nagłe skęcanie pojazdu. Wróciłem do domu (350km), pojechałem na wymianę łożyska amortyzatora bo trzeszczało po wymianie amortyzatorów (przed drugą naprawą maglownicy).
Ku mojemu zdziwieniu (całą drogę z Łodzi śmierdziało płynem wspomagania) po dojechaniu zobaczyłem, że poziom płynu jest 100ml powyżej MAX, a okolice zakrętki były mokre. Prawdopodobnie ciśnienie wywalało nadmiar płynu wspomagania korkiem (spece od maglownic zalali jakiś innyc płyn podobno lepszy niż oryginał, taki czerwony).

Po odciągnięciu 100ml płynu poziom mył MAX. Od tego czasu zauważyłem pływanie auta na koleinach. Czy jest to możliwe, że mechanik naprawiał luzy dolewką płynu? Na drugi dzień po pływaniu miałem wymieniane łożysko + geometria. Od tego czasu znowu jakieś dzwięki dochodzą z łożyska, jakby tarcie gumy o metal + brzdęki przy skręcaniu kół. Jak podniosłem na lewarku lewy przód, mogłem lekko ruszać kołem lewo-prawo, przy czym występowało ciche brzdęk, jakby od sprężyny. Masakra. Jestem 200km od mechanika od łożyska amortyzatora i 500 od maglownic. Diagnostyka w pobliskiej stacji nie wykrywa usterki, niby wszystko ok a jedna podczas jazdy na koleinach - przód pływa. Dodatkowo odnoszę wrażenie że ciężej działa wspomaganie, trzeba trochę siły włożyć aby na parkingu manewrować kierownicą.

Pomóżcie proszę, czy możliwe, że np. poducha amortyzatora jest uszkodzona i są dźwięki sprężyn plus boczne luzy kolumny MC' Persona są od tego? Nie mam już sił. Jedyny plus jaki widzę to niesamowita poprawa stabilności tyłu w kombi - wymieniłem dwie tuleje wahaczy dolnych od zbieżności na tył plus śruby i podkładki do ustawiania geometrii i jestem pod wielkim wrażeniem zachowania się samochodu. Podobno tuleje nie były uszkodzone, nie było tego wcześniej widać sprawność amortów tylko 55% i bujanie tyłem. Amortyzatory NIVO, więc wstrzymałem się z wymianą ;-) zrobiłem te tulejki + geometria i nie wierzę w to co czuję - jak w nowym samochodzie, żadnego bujania na przejazdach koleinach itp, tylko pływanie przodu...
__________________
Mk1 1.8 B 1995/1996, wersja limitowana SkyLight-elektryka, klima, szyberdach, 2poduszki, kolor ciemna zieleń-granat zależnie od światła
inqo jest offline   Odpowiedź z Cytatem