Odp: Czego można spodziewać się w aucie z dużym przebiegiem
Sam posiadam Foczkę II FL 2008 rocznik anglik 1.6 benzyna.
Gdy go kupowałem pół roku temu to miał 113 tys mil przejechane, czyli około 180 tys km.
W chwili obecnej mam 124 tys mil czyli około 200 tys km. Niecałe 20 tys km w pół roku.
Do zrobienia miałem standardowo:
* klocki i tarcze do wymiany (przód).
Z tyłu oczywiście mam bębny, k
tore nie wygladaja ani nie brzmia ladnie (podczas zwalniania z recznego).
Kwestia brudu i syfu ktory tam mam.
* olej + filtr oleju
(wymienilem gdzies 3 tygodnie temu, po zakupie jakos nie moglem sie do tego zabrac)
* filtr powietrza
wymienilem 2 tygodnie temu bo w koncu zdobylem potrzebne brakujace czesci
* filtr kabinowy
wymienilem od razu, koszt maly a przynajmniej nie parowaly mi szyby w srodku
Dodatkowo w ramach takiego a nie innego stanu mojego samochodu mialem do zrobienia:
* opony wszystkie 4 do wymiany
okazalo sie ze o ile z zewnatrz opony wygladaly ladnie tak w srodku byly kwadratowe,
calkowity koszt wymiany opon dla mnie wyniosl 420 funtow czyli okolo 2200 zl.
* klimatyzacja pusta
ale to juz chyba standard ze jak sie kupuje auto z drugiej reki to klima pusta i czesto nieszczelna.
Sam musialem uszczelnic, odgrzybic i nabic.
Za tydzien czeka mnie rozrzad do zrobienia,
bo nawet u mechanika dostalem informacje ze juz czas sie zainteresowac wymiana
Dodatkowo mam do zrobienia poduszki,
bo podobno ktorys z napinaczy pasow nie dziala,
a na desce rozdzielczej caly czas mi sie kontrolka swieci.
Na szczescie na pomaranczowo.
Ciezko mi sie do tego zabrac wiec obstawiam ze przed samym przegladem bede musial sie tym zajac
Ogolnie moglbym powiedziec ze auto spisuje mi sie dobrze.
Nie przejmowalbym sie tak bardzo autem z takim przebiegiem
o ile przy jazdach testowych nie zauwazylbym czegos niepokojacego.
Cieszy mnie natomiast przebieh jaki mam bo auto samo z siebie nie wyglada ze taki przebieg posiada,
czyli mozliwe ze wlasciciel dbal o samochod i auto raczej bylo brane na dlugie przejazdy.
Historie pojazdu mniej wiecej posiadam wiec sie pokrywa ze stanem.
No i trzeba brac pod uwage ze anglicy zazwyczaj trzymaja sie planu napraw i konserwacji pojazdow.
Jesli nie stac ich na droga naprawe to zazwyczaj nie szukaja tanich rozwiazan tylko pojazd sprzedaja.
Ceny aut sa po prostu niskie.
Na koniec podam tylko, ze ostatnio zdarzylo mi sie zobaczyc jakis mily postep i tak u znajomego w ogloszeniu sprzedaży pojazdu,
znalazłem dopisek, że do przebiegu aktualnego należałoby pewnie dodać z jakieś 100 tys km.
Dla mnie po prostu dziwnym jest, że podjeżdża znajomy jakimś Nissanem z 2001 roku i ma przebieg 130 tys km,
kiedy sam widzę ile sam jeżdżę i ciężko mi będzie zejść poniżej 30-40 tys. km na rok jeśli auto jest faktycznie w użytku.
Ostatnio edytowane przez edmun ; 26-08-2014 o 14:14
|