Cytat:
|
Dwa wyjścia - albo wpaść na minę czyli 4-5 letni ford z przebiegiem 100 tys z pierwszej ręki - jeżdżony w weekendy do kościoła.
Drugie wyjście - kupić auto w dobrym stanie, niech ma 180 tysięcy najechane, jak dpf zacznie płakać to go za 1K zł wytniesz i będzie święty spokój, to żaden koszt przy aucie za 40-50K
|
Witam, to co piszesz to jest chyba piosenka z lat 90-tych.
Aktualnie jest bardzo dużo auto poflotowych, poleasingowych na rynku.
To są samochody serwisowane do końca w aso, z wycenami dekry, bez kręconych przebiegów. Można je kupić nie tylko od pośredników, ale bezpośrednio np z masterlease czy alphabet czy arval czy raiffaisen czy innej firmy która zarzadza flotą / udziela leasingów (te firmy otworzyły sobie swoje komisy żeby nie oddawać marży pośrednikom).
Wtedy dostajesz do ręki książkę ze wszystkimi przeglądami. I z tego źródła kupisz auto z małym przebiegiem, np. po wynajmie długoterminowym lub leasingu. Ja tak kupiłem już trzy pojazdy passata, którego już sprzedaliśmy (przebieg 34 tyś), focusa mojej matce (przebieg 89 tyś) i teraz kupujemy s-maxa z przebiegiem 82 tyś.
Tak więc jest to bzdura że musisz ograniczyć się do wydeptanego klekota który ma ~ 200 tyś lub kupić od Pana Mirka byłą taksówkę z belgii która ma przebieg ~ 500 tyś i wypraną tapicerkę + kierownica z allegro. Masz błędne myślenie kolego, są inne możliwości zakupu auta.
Po prostu szukajcie aut z POLSKIEJ DYSTRYBUCJI z pełną historią przeglądów.
Jedyny minus to wyposażenie - będzie ono skromniejsze (zapomnij o skórach, panoramach, nawigacjach), ale ja wolę tak niż od Pana Mirka, bo bajery można samemu dołożyć.
pozdrawiam - Maciej