W moim MK7 kombi fotel kierowcy jest trzymany przez 3 śruby. Wyjęcie fotela to moment i powiem Wam, że nie wyobrażam sobie tej naprawy z fotelem kierowcy na swoim miejscu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A przy okazji - Kupiłem czarny zamiennik FEBI i na razie nic nie pękło. Moim skromnym zdaniem przyczyny pękania półksiężyca mogą byc dwie:
1 - Nie usunięta przyczyna, czyli leczenie objawowe jak najczęściej u lekarza. Oryginalny półksiężyc musiał z jakiejś przyczyny byś poddany za dużym obciążeniom. Tą przyczynę trzeba najpierw usunąc, a potem założyc nowy półksiężyc. W moim przypadku była to niefachowa naprawa po poważnym dzwonie. Mechanik nie zauważył, że cały zespół jest krzywo osadzony i ociera.
2 - Nieprawidłowy montaż nowego półksiężyca. I tu pewnie wzbudzę kontrowersje, bo chodzi mi o smarowanie. W mojej opinii smarowanie plastikowego półksiężyca powoduje jego szybkie skruszenie. Nie każdemu plastikowi służy kontakt o węglowodorami. Temu jak widac nie służy. A piszę to na podstawie lektury wielu postów o naprawie półksiężyca. Większośc Kolegów pisze o jego smarowaniu. A po co? Półksiężyc jest osadzony na sztywno na ośce i o nic się nie ociera. Rusza się cały zespół, ale tarcie występuje w zupełnie innym miejscu. A to, że na fragment półksiężyca nawija się linka od sprzęgła, nie jest uzasadnieniem żadnego smarowania. Inżynierowie FEBI zaprojektowali swój półksiężyc uwzględniając wymaganą wytrzymałośc mechaniczną, a nie chemiczną na węglowodory
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
PozdrA