Odp: Pobór prądu w samochodzie
Niemożliwe, możliwe... Jakieś 40 lat temu osobiście prułem pokrywę jugosłowiańskiego akumulatora (też z Łady zresztą) w którym poluzował się mostek miedzy celami. Akumulator przerywał, robił cuda, w końcu umarł. Napięcie na luzie było OK, światełka jakoś jeszcze się świeciły, rozrusznik nie kręcił. Mój ówczesny szef, człek starszej daty "udzielił mi wskazówek na miejscu". Otwórz korki w celach i zewrzyj pacjenta dużym żelastwem. Patrz, z której celi dymi i z której strony. Rozpruj pokrywę w tym miejscu i lutownicą do rynien popraw lut na zworze.
Akumulator jeździł jeszcze chyba trzy lata.
A były to czasy kiedy akumulatory były nie do nabycia, każda metoda naprawy była dobra.
|