Na wstępie witam Kolegów.
Mam na imię Gabriel i jestem szczęśliwym (póki co
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) posiadaczem Mondeo MK4 2.0Pb.
Od dłuższego czasu czytam forum, ale że jestem nowy a do tego nie było problemów to się nie udzielałem.
Teraz problem się pojawił
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Od pewnego czasu dziwnie gasną mi /mrugają/ światła mijania, drogowych nie było za bardzo jak sprawdzić.
Objawia się to na dwa sposoby:
- albo sygnał dźwiękowy i na wyświetlaczu Convers gasną światła na grafice auta – tylko wtedy nie widać fizycznego przygaśnięcia świateł. A nie jestem w stanie zauważyć jaka ikona czy komunikat pojawia się na wyświetlaczu bo dzieje się to w ułamku sekundy.
- albo - to widać głównie w nocy – poprostu światła przygasają na ułamek sekundy. Niestety na tyle długi ze widać mrugnięcie gdy jedzie się poza terenem zabudowanym gdy nie ma latarni przy drodze.
Jest to jednorazowe mrugnięcie i tyle .. później spokój przez jakieś pól godziny czy godzinie i znowu. Czasem częściej, czasem rzadziej.
Dzieje się to zarówno gdy przełącznik jest ustawiony na A jak i na pozycje świateł mijania.
I kompletnie nie wiem dlaczego się tak dzieje, żadnego komunikatu czy informacji o błędzie nie ma zapisanego
Reflektory mam xenonowe – wersja Titanium X – i z tego co zauważyłem to mrugają oba jednocześnie.
Czy kończą się już żarniki? Czy to problem jakiegoś przekaźnika czy coś jeszcze innego? Boje się że kiedyś stanę w jakimś lesie bez świateł, albo będę musiał kupować jakieś przypadkowe żarniki gdzieś na trasie na stacji paliw.
No i jako że to usterka to mnie denerwuje – lubię jak auto jest w 100% sprawne i pewne – ze względu że często jeżdżę w długie trasy.