Cytat:
|
wszyscy płacimy ubezpieczenia
|
Może tu na forum tak, ale ogólnie to zbyt dużo aut nie ma nawet OC...
Ja z PZU mam inne doświadczenia przy szkodzie z OC, a wszystko pewnie zależy od rzeczoznawcy i likwidatora.
Pani wjechała mi w tył Fiesty. Generalnie z zewnątrz nic nie było widać oprócz otarcia na zderzaku, ale po otworzeniu klapy okazało się, że zderzak był pęknięty, czyli także pod zderzakiem były zniszczenia. Spisałem protokół i do domu.
Rzeczoznawca przyjechał po chyba 3 dniach i sam z siebie mi mówił co może być uszkodzone i bardzo dokładnie porobił dokumentację. Od razu powiedziałem, że naprawa w ASO. Wycena oczywiście była ciut niższa niż koszt naprawy, bo nie wzięli pod uwagę uchwytów zderzaka, ale bezproblemowo dopłacili różnicę. Co prawda jak dzwoniłem w sprawie auta zastępczego, to pan marudził, czy aby na 100% jest mi potrzebne (auto firmowe), ale dali.
A na koniec złożyłem wniosek o wypłatę utraty wartości i w piśmie zwrotnym spytali tylko o numer konta. 800zł przy całkowitym koszcie naprawy 6000, z czego prawie połowa to robocizna. Wymiana pasa tylnego, zderzaka i częsci do tego. I nie poniosłem przy tym żadnego dodatkowego kosztu, bo rzeczoznawca przyjechał tam gdzie ja chciałem, a reszta telefonicznie lub przez internet.
W DE wiadomo, że są inne kwoty.