Cytat:
|
nie trzyma się to dla mnie kupy)
|
Przy braku ciśnienia oleju w silniku kręcącym się ponad 3.000 obrotów - wszystko może się zdarzyć. To jest potencjalna masakra...
Wypytam o tę zamianę pompy na starszy model, ale wątpię...
------------------------------
Przy okazji wpływu jakości oleju na turbinę - podam jako przykład co mnie spotkało. Jechałem moim 2,0 tdci autostradą A2 dłuższy czas z szybkością ok. 140 km/godz. Jestem przekonany, że gorąca część turbosprężarki w ciemności lekko byłaby czerwona. Wiele się mówi, że po takiej jeździe turbinę trzeba schłodzić - albo spokojnie jadąc, albo czekając jakiś czas na wolnych obrotach. U mnie w pewnej chwili silnik... eksplodował, urwał się korbowód, w lusterku tylko zobaczyłem, że coś fruwa za mną po jezdni. Katastrofa... Wiadomo - silnik do wymiany i tu byłem gotów głowę dać, że turbina też. Tak rozgrzana, wręcz rozżarzona i gwałtownie zatrzymana nie miała prawa przetrzymać eksperymentu. I co się okazało? - turbina była absolutnie ok, przejechałem już na niej w drugim silniku ponad 50 kkm (razem 300 kkm). Ale jest jedna sprawa: ja jeżdżę na Mobil1
5W/50. Wytrzymał tę temperaturę, nie zwęglił się, nie spopielił, nie zablokował łożysk turbiny. I tyle chciałbym dodać.
Ale jak oleju w ogóle nie ma na łożyskach, to nic nie pomoże...
-------------------------------
Cytat:
|
Generalnie problem w Fordzie znany. W Anglii podobno silniki padają jak diabli.
|
Mam ochotę spytać o to na brytyjskim Forum Transita - ale nie chciałbym robić... międzynarodowej afery.