Cytat:
Powodem jest zanieczyszczony komutator na silniczku. Troszkę trzeba się namęczyć ale da się to zrobić w godzinkę Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pozdrawiam
|
Ponieważ może nie każdy wie, co to takiego, ten komutator
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. opiszę w paru słowach.
Po zdemontowaniu siłownika zamka klapy delikatnie (kluczowe...) rozklejamy obudowę.
Wyjmujemy przekładnię ślimakową.
Wyjmujemy silnik.
Znowu delikatnie odginamy zagięte skrzydełka obudowy silnika, łączące część metalową z plastikową.
Delikatnie podważamy plastik jednocześnie pokręcając osią silnika i oddzielamy obie części obudowy. W metalowej mamy wirnik i widoczny komutator, czyli miedziane płytki, naklejone na pogrubioną w tym miejscu oś.
Używając szmatki z benzyną (rozpuszczalnikiem) usuwamy brudy z komutatora, szczególnie ze szczelin między jego sekcjami.
Kolejną szmatką na zapałce czyścimy (delikatnie!) szczotki komutatora, czyli węglowe kostki, które ślizgają się po komutatorze.
Po przedmuchaniu i wysuszeniu oraz usunięciu wszelkich innych śmieci i brudów przystępujemy do montażu.
Pokręcając wałem silnika (to po to, żeby szczotki komutatora "weszły" gładko na swoje miejsce) składamy obie części obudowy.
Wkładamy silnik do obudowy siłownika.
Czyścimy stary smar z przekładni i nakładamy nowy (wazelina techniczna jest ok); montujemy przekładnię w obudowie.
Składamy obudowę siłownika i spinamy ją trytkami lub oklejamy dobrą taśmą.
Podłączamy przewód i sprawdzamy działanie.
Jeśli ok, montujemy całość, ciesząc się z niewydanych co najmniej dwóch stówek...
Nawiązując do wcześniejszych postów: nie ma możliwości, żeby silnik elektryczny "osłabł".
Przyczyna złego funkcjonowania siłownika to prawie zawsze zanieczyszczenie komutatora (pomijam rzadkie przypadki spalenia uzwojenia lub uszkodzenia mechanicznego siłownika).
Powodzenia!