Odp: Reklamacja przeglądu "przedzakupowego" - odpowiedzialność ASO - jak to wywalczyć
Wybacz Krzysztof2507 ale z tego co piszesz wynika, że klient nie ma ŻADNEJ szansy reklamowania takiej usługi. No chyba że po wyjeździe z ASO pojedzie od razu do rzeczoznawcy aby opinię ASO zweryfikować.
W praktyce zawsze minie jakiś czas zanim klient nabierze wątpliwości co do fachowości przeglądu, a wtedy ASO zawsze się powoła na fakt, że już trochę pojeździł, a jak przeglądali to usterki na pewno nie było.
Takim postem, moim zdaniem, skutecznie obniżyłeś jeszcze bardziej zaufanie do ASO.
Ja tak na prawdę nie robiłbym burzy, gdyby nie kompromitujące tłumaczenia ASO (przypomnę: nie mogą odpowiadać za mechanika, przymarznięte tarcze, albo że to ja określiłem stan jako idealny). Gdyby ktoś grzecznie powołał się na przebieg między przeglądami, nie wkładał w moje usta opinii mechaników z ASO pewnie byłoby lepiej, ale woleli potraktować klienta jak ...
Ja mam Forda, żona ma Forda... Germaz ma dwoje klientów mniej.
Może jak mój kolega z Subaru zacznę jeździć do Niemiec? Duuuużo taniej a za to solidniej.
A tak a'propos udowadniania usterek to gdybym zrobił przegląd (ten drugi) 2 tygodnie wcześniej, to z mocy prawa usterki byłyby uznane jak istniejące w czasie zakupu (do pół roku od zakupu, zakup od firmy, prawa konsumenta).
|