Cytat:
|
Nie no jeżeli ktoś chce rekompensaty po pół roku jeżdżenia to moim zdaniem to lekkie nieporozumienie.
Ja rozumiem że jest mały przebieg zrobiony w tym czasie ,ale moim zdaniem czas ,który upłynął jest zbyt długi żeby czegokolwiek żądać od ASO jak i jakiegokolwiek innego warsztatu.
|
W zasadzie masz rację. Moim błędem było to, że uwierzyłem, że zawieszenie jest w porządku i szukałem przyczyn dziwnych odgłosów gdzie indziej, zamiast od razu gdzieś podjechać do innego warsztatu. Nauczka na przyszłość.
Jak już pisałem wyżej, najbardziej mnie zbulwersowało podejście do sprawy asystenta serwisowego i jego tłumaczenia. W powiązaniu z faktem, że na pierwszym przeglądzie znaleźli usterkę, której nie było, a nie znaleźli tego co było...
Jak do tej pory prawie zawsze swoje samochody robiłem w ASO, ale takich tekstów mi nikt nigdy nie wciskał.
Był też taki drobiazg jak dwukrotne (bo po pierwszym się upomniałem) "zapomnienie" o wypisaniu polisy Ford Assistance, która niby jest dodawana do każdego przeglądu. Półtoragodzinna wizyta aby mechanik może 5 minut spędził przy poprawianiu regulacji zamka klapy też mnie pozytywnie do tego ASO nie nastawiła.
@
Krzysztof2507
Oczywiście do sądu nie pójdę. IMO za dużo zachodu i jeszcze musiałbym świadków ciągać, że samochód od początku nie domagał. Co trzeba było naprawić już zrobiłem, będę się cieszył samochodem...
Tylko mnie teraz zaczął martwić ten TOTDIST niezgodny z licznikiem...