uciekł prąd z 1.6EB
Szybki wstęp - będąc zakochanym od zawsze w dieslach w końcu jednak zdecydowałem się po jazdach próbnych na benzynę 1.6EB 150 koni. Kupiłem takiego focusa w wersji titanium ( a więc sporo czujników i elektroniki dodatkowej) . Auto ma miesiąc i 4kkm przebiegu. Dotychczas sprawowało się idealnie. Do dzisiejszego poranka gdy po dobie parkowania w garażu nie dało się go otworzyć z pilota. Po otwarciu mechanicznym (bagnetem ukrytym w kluczyku) włączył się alarm no ale po chwili zdechł. Szybki pomiar akumulatora woltomierzem wykazał ... 6.2 V - przypominam, że to wynik po 1 dobie a nie po 15 tygodniach.
Po odpaleniu samochodu z zewn. źródła zasilania i przejechaniu ok. 100 km. okazało się, że na obrotach do ok. 2000 rpm ładowanie (napięcie mierzone na aku w czasie pracy silnika) to jakieś 13.5-13.6 V. Przy obrotach ponad 2000 rpm napięcie jest 14.6 czyli tak jak powinno być. Zawsze myślałem , ze alternator podaje stałe napięcie niezależnie od obrotów ale w serwisie powiedziano mi , że teraz są inteligentne alternatory, które zmieniają parametry w zależnosci od wielu czynników. Pytanie czy ktoś tutaj się orientuje czy tak jest czy po prostu mam walnięty alternator ? Drugie pytanie co mogło spowodować rozładowanie aku w ciągu praktycznie jednej nocy ? Aku ma 60Ah więc cos go musiało żreć na poziomie 2-3A non stop skoro spadło napięcie do 6V w ciagu ok. 14 godzin. Pozostawione lampki , radio itd wykluczam zresztą teoretycznie auto po jakimś czasie i tak to wszystko odłączy (30 albo 60 min). Czy jest możliwość , że jakiś moduł zgłupiał i się nie wyłączył poprawnie po zgaszeniu silnika ? Aktualnie upływność prądu jest taka: pierwsze 30 minut ok. 2A, potem 0.014A czyli hmm.. no idealnie ..... Teoretycznie auto żyje więc przez 30 minut od zgaszenia silnika i systemy są jeszcze aktywne a potem się wyłączają.
Z góry dzięki za każdą sugestię co mogło spowodować magiczne wyzerowanie akumulatora
__________________
--
DanielR
|