Odp: gdzie jest haczyk ?
Powinien był łatwy do sprawdzenia.
A przebieg? Zdarza się.
Ja kiedyś sprzedawałem swoją Octavię TDI, miała 7 lat i 88 tys. km przebiegu.
Tak się złożyło, kupiliśmy ją w innym celu, potem zmieniłem robotę i jeździłem służbowym, a Skodą czasem żona.
Handlarz mi powiedział wprost, że trzeba podkręcić szafę na 120 - 130 000 km bo inaczej nie sprzedam. Każdy myślał, że auto to jakiś wałek, bo wszystkie inne na otomoto miały przebiegi od 150 - 200 tys. w górę.
__________________
Gdybym u progu swej kariery jako przedsiębiorcy zapytał klientów czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni. Więc ich nie pytałem.
Henry Ford
|