Taaaa...wszystko ładnie pięknie, wg kolegi Krzysztofa2507 ASO są zawsze git....no cóż, nie są. Skoro ASO o dobrej renomie potrafi sknocić banalną czynność jaką jest wymiana oleju a potem się zwyczajnie wypiąć na swój ewidentny bład (przy akompaniamencie Forda), to takie bajki jak opowiada Krzysztof można co najwyżej mówić dzieciom na dobranoc.
Żeby nie być gołosłownym oto wątek
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=207642