Sprzedając focusa jako bezwypadkowy (bo był) z oryginalnym lakierem, dowiedziałem sie od kupującego (po sprawdzeniu czujnikiem), że był powtórnie lakierowany i cieniowany lewy bok. Drążąc dalej temat, po telefonach do salonu forda i pierwszego właściciela, okazało się, że samochód miał skazy na lakierze i był malowany powtórnie w fabryce. Pytanie czy byłem oszustem czy nie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Inny problem, że mając nawet wszystkie papiery i faktury z polskiego salonu, jest kupujący, który po nastoletnim samochodzie, spodziewa się funkiel nówki z salonu... Nie mówię, że tak było w tym przypadku, ale miałem kupującego, który przystrzelił się do wgniotek i drobnych rys na lakierze (fura miała 7 lat). Podsumowując, nie jechał bym 400km, aby obejrzeć furę w realu, bez kompletu informacji (VIN skany faktur z salonu, przeglądy). A przynajmniej, nie wylewał bym żalów na forum...