heyho, sie wtrace troche. swiezo co kupilem cmaxa w 2-litrowce. a od prawie 5 lat i 200 kkm (w tym jakies 180 kkm po chipie) mam foke z 1.6.
cmax jest swietnym autem - od dawna go chcialem ale gola dwulitrowka idzie paskudnie. nie zbiera sie, nie jedzie nic. moje stare 1.6 daje o niebo lepsze wrazenia.
czemu wiec inne chcialem ? - bo chcialem wiekszy motorek. teraz pora zawiezc go na chipa - zeby zaczal jechac jak przystalo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
a moj stary 1.6 ? - po zimie pora bedzie juz na trzecie sprzeglo, oleju bierze symbolicznie, pali troche ponad przecietna, odrobine dymi i goni ponad 200 na prostej. wymieniam filtry, plyny, filtry, plyny, klocki, tarcze, opony itd.
na mrozie pali od strzalu, pierwsza turbina, pierwsza dwumasa, zero (odpukac
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) jakichkolwiek objawow aby cos im sie dzialo. tyle w kwestii tego jak to chip "szkodzi" mojemu autku. o innych nie pisze bo mnie nie interesuja. pierwszy chip byl u heko, zadowolony na maxa. drugi juz u niego nie bedzie - a to dlatego ze mam nowa hamownie z porzadnym zapleczem 200 m od domu.....wiec nawet jesli ktos bedzie chcial cie przekonac ze "chip szkodzi" - to ja i tak pojade z kolejnym autkiem na ten sam zabieg