Cytat:
|
....Dziś rano gdy chciałem odpalić samochód musiałem kilku krotnie przekręcać kluczykiem by odpalił, po każdym przekręceniu w ogóle nawet nie próbował zapalić tak jakby było odcięcie zapłonu.....
|
Spoko! - te nowoczesne nafaszerowane elektroniką autka czasem tak mają (kompy domowe też nie chcą czasem "współpracować"). Jeżeli nie dzieje się to często to sobie odpuść. U mnie (mam przycisk zamiast stacyjki) było tak:
- Zdarzyło się 6 - 8 razy przez 3 lata. Czasem puszczałem i ponownie wciskałem sprzęgło albo po prostu trzymając wciśnięte (dalej po pierwszej nieudanej próbie) - naciskałem na przycisk "START-STOP" i silnik odpalał. Zdarza się też czasem, że po naciśnięciu przycisku "START-STOP" rozrusznik zadziała ale po kilku sekundach (jakby zastanawiał się czy chce mu się działać ?).
Pozdro