Odp: Kompresor doładowujący silnik aby wzmocnić auto
Kolega mustanga v8 jednak turbił, choć kompresor tam siada w zasadzie bolt-on a z turbiną to tam trzeba było mega zachodu i wydziwiania żeby toto zmieścić.
No ale jednak turbo ma nieco inną charakterystykę, ponadto w mojej opinii jest łatwiej sterowalne, zarówno mechanicznie jak i elektronicznie.
Kompresor jest bardziej idioten-sicher, tu największą rolę odgrywa dobre obliczenie przełożenia w napędzie.
Owszem, są kompresory z dodatkowym bocznikiem, którym można coś dodatkowo sterować, ale to jednak jest tak potężny przepływ, że bywa to i tak za mało wydajne.
Stąd też dużo zależy od przeznaczenia - kompresor do jazdy na codzień, jako bezawaryjne rozwiazanie jest zdecydowanie lepszym pomysłem.
Przyrost jest liniowy wraz z obrotami, nie ma turbo-dziury i pierdzielnięcia gdy wstaje duże turbo, wiec i cały napęd w aucie mniej cierpi. Do mniejszych doładowań jest to świetne rozwiązanie, wręcz bym polecał do wszelkich projektowanie typu soft-turbo, o ile mechanicznie jest jak to pod maskę upchać.
|