Odp: Luzy elektrycznego fotela
Powiem tak – kupiłem od Swiergusa podkładki, wyprodukowałem dodatkowe sam. Wyrzuciłem te wszystkie słabe czerwone podkładki (jest ich 8 na fotel), rozwierciłem dziury i osadziłem swoje podkładki, zakręciłem mocno oraz skleiłem klejem (Versachem do metalu 2-składnikowy).
Wszystko ok... i teraz poszła mi zębatka silnika fotela, inżynierzy (tak inżynierzy) z czarującego Forda wymyślili że osadzą plastikową zębatkę na metalowej śrubie, napędzaną metalowym wałkiem z silnika... Na szczęście widzę, że nie jestem pierwszy i na portalu aukcyjnym są takie zębatki zrobione porządnie - metalowe.
Niestety mam ciężką dupę i każde luzy fotela momentalnie (w ciągu 15 kkm) wybieram.
Powiem szczerze, że podsumowując różne przypadki i "usterki" w moim Fordzie to za te fotele naprawdę komuś należy się*duża kotwica i skok z mostu.
|