View Single Post
Stary 14-11-2014, 16:00   #74
hak64
ford::advanced
 
Imię: Henryk
Zarejestrowany: 26-03-2014
Skąd: Żory
Model: inny
Silnik: 3,6
Rocznik: 61
Postów: 492
Domyślnie Odp: 234 km/h po S3

Cytat:
Napisał potraff Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
osoba, która Ci wjedzie pod maskę, nie była np w stanie Cię zauważyć, bądź źle obliczyła Twoją szybkość.
Z pierwszą częścią zdania trudno się nie zgodzić, natomiast z drugą jest już gorzej. Przystępując do manewru skrętu, zmiany pasa ruchu, włączenia się do ruchu, mamy obowiązek upewnić się czy manewr ten nikomu nie zagraża. To upewnienie się polega na ocenie odległości od poruszających się pojazdów, jak również ich prędkości. Wymaga to poświęcenia nieco więcej czasu i uwagi, niż tylko zerknięcie w lusterko. Kierujący, który "wpakuje" się na drogę doprowadzając do wypadku, bo nie ocenił prędkości poruszającego się innego pojazdu zawsze będzie winny. Jednak jeśli w toku prowadzonego dochodzenia, okaże się, że poszkodowany w sposób rażący przekroczył dopuszczalną prędkość (tu znowu należy przytoczyć formułkę, o prędkości uniemożliwiającej podjęcie prawidłowej reakcji na wytworzone zagrożenie), może zostać uznany współsprawcą zdarzenia.
Cytat z przytoczonego linku "mercedes jechał środkowym pasem z prędkością prawie 130 kilometrów na godzinę. Przed skrzyżowaniem z ul. Malczewskiego kierowca nagle zmienił pas na prawy, bo przed nim z normalną prekością jechał nissan. Dopiero wtedy zauważył opla, który skręcał w Malczewskiego. Nacisnął hamulec, jednak nie udało się uniknąć zderzenia". Tu właśnie mamy przypadek skrajny, gdyż pomimo pierwszeństwa, kierujący mercedesem zostaje uznany winnym. Cytowane zdanie jest tu bowiem decydujące. "kierowca nagle zmienił pas", a więc to on nie upewnił się czy nikomu nie zagraża. Kierujący oplem rozpoczął manewr skrętu mając wolny pas ruchu, dopiero w trakcie jego wykonywania pojawił się mercedes.
__________________
§23
hak64 jest offline   Odpowiedź z Cytatem