Odp: Dołożenie wentylacji foteli
Ja sobie dołożyłem wentylację fotela do C-Maxa, welurowa tapicerka i działa. Jakoś to powietrze przez materiał przepycha. Nie jest to huragan, ale wystarcza. Jeśli położę reklamówkę na fotelu i przekręcę kluczyk, to spokojnie ją od spodu podnosi całą - lewituje sobie nad fotelem. Myślałem o dołożeniu sterowania tego, ale zrezygnowałem. Mam na stałe wpięty wentylator pod zasilanie mat grzewczych (napięcie po kluczyku) i na razie tak zostanie. Zobaczę jak się sprawdzi zimą takie przewietrzanie fotela.
Przejeździłem już z tym już parę tys. kilometrów w temperaturach od bliskich 0 do ponad 35 stopni i jestem mega zadowolony. Nawet po kilkuset kilometrach za kółkiem gdy wysiadam z auta siedzenie jest dużo chłodniejsze niż było przed założeniem ustrojstwa. Wyraźnie czuć różnicę pomiędzy siedziskiem i oparciem (którego jeszcze nie zdążyłem ogarnąć). Na tą chwilę w oparciu jest tylko podłożony sam "odstępnik" bez wiatraka i nawet to już coś daje. Jak ktoś wcześniej napisał, tu nie chodzi o to, aby zimne powietrze owiewało Ci dupsko, a o to, aby wymusić wymianę nagrzanego od ciała powietrza z powierzchni fotela mniej nagrzanym spod fotela.
U siebie zastosowałem wentylator 60x60x15mm (bardzo cichy, chociaż z naprawdę niezłym przepływem) pod siedzisko - za jedyne 15PLN, w foce jest taka dziura pod siedziskiem i 4 otwory rozstawione jakby prosiły się o montaż wentylatora - to mnie zainspirowało. Do tego 3D spacer zwany w Microcat odstępnikiem, który udało mi się kupić w Łodzi w dość dobrej cenie porównując do tego ile kosztują w ASO te "odstępniki".
Co do otworów, to rurka fi 18 z zaostrzoną krawędzią - ta ze zdjęcia. Bierzesz między dłonie, przyciskasz delikatnie do gąbki i obracasz ją między dłońmi. Nic nie śmierdzi, otwory idealnie wycięte.
Ten 1cm gąbki udało się dość sprawnie "zdjąć" z obu stron przy pomocy jakiegoś tam znalezionego zaworu, któremu zaostrzyłem krawędź. Zapięty na wiertarkę i tak centymetr po centymetrze skrawałem sobie gąbkę. Bardzo ładnie i równo się to pocięło, nawet szybko poszło, ale na oparciu się średnio sprawdzało - zbyt cienka gąbka i podwijało ją. Na szczęście była to zapasowa gąbka do testów. Na oparcie mam inny patent na cięcie gąbki - drut oporowy. Już zakupiony, czeka w szafie na jakiś wolny weekend w rodzinnych stronach. Na razie się nie zapowiada, że to jeszcze w tym roku będzie. Jak przetestuję i zadziała, to dam znać.
__________________
Jak mogę, to pomogę
Kontakt: wrzoch(at)gmail.com
|