Temat: [S-MAX 2006-2015] Dołożenie wentylacji foteli
View Single Post
Stary 16-11-2014, 21:58   #6
wrzoch
ford::expert
 
Imię: Ł
Zarejestrowany: 05-09-2009
Skąd: Krk
Model: Kuga Mk3
Silnik: 2.5 FHEV AWD
Rocznik: 2023
Postów: 2,690
Domyślnie Odp: Dołożenie wentylacji foteli

Ja sobie dołożyłem wentylację fotela do C-Maxa, welurowa tapicerka i działa. Jakoś to powietrze przez materiał przepycha. Nie jest to huragan, ale wystarcza. Jeśli położę reklamówkę na fotelu i przekręcę kluczyk, to spokojnie ją od spodu podnosi całą - lewituje sobie nad fotelem. Myślałem o dołożeniu sterowania tego, ale zrezygnowałem. Mam na stałe wpięty wentylator pod zasilanie mat grzewczych (napięcie po kluczyku) i na razie tak zostanie. Zobaczę jak się sprawdzi zimą takie przewietrzanie fotela.
Przejeździłem już z tym już parę tys. kilometrów w temperaturach od bliskich 0 do ponad 35 stopni i jestem mega zadowolony. Nawet po kilkuset kilometrach za kółkiem gdy wysiadam z auta siedzenie jest dużo chłodniejsze niż było przed założeniem ustrojstwa. Wyraźnie czuć różnicę pomiędzy siedziskiem i oparciem (którego jeszcze nie zdążyłem ogarnąć). Na tą chwilę w oparciu jest tylko podłożony sam "odstępnik" bez wiatraka i nawet to już coś daje. Jak ktoś wcześniej napisał, tu nie chodzi o to, aby zimne powietrze owiewało Ci dupsko, a o to, aby wymusić wymianę nagrzanego od ciała powietrza z powierzchni fotela mniej nagrzanym spod fotela.

U siebie zastosowałem wentylator 60x60x15mm (bardzo cichy, chociaż z naprawdę niezłym przepływem) pod siedzisko - za jedyne 15PLN, w foce jest taka dziura pod siedziskiem i 4 otwory rozstawione jakby prosiły się o montaż wentylatora - to mnie zainspirowało. Do tego 3D spacer zwany w Microcat odstępnikiem, który udało mi się kupić w Łodzi w dość dobrej cenie porównując do tego ile kosztują w ASO te "odstępniki".

Co do otworów, to rurka fi 18 z zaostrzoną krawędzią - ta ze zdjęcia. Bierzesz między dłonie, przyciskasz delikatnie do gąbki i obracasz ją między dłońmi. Nic nie śmierdzi, otwory idealnie wycięte.

Ten 1cm gąbki udało się dość sprawnie "zdjąć" z obu stron przy pomocy jakiegoś tam znalezionego zaworu, któremu zaostrzyłem krawędź. Zapięty na wiertarkę i tak centymetr po centymetrze skrawałem sobie gąbkę. Bardzo ładnie i równo się to pocięło, nawet szybko poszło, ale na oparciu się średnio sprawdzało - zbyt cienka gąbka i podwijało ją. Na szczęście była to zapasowa gąbka do testów. Na oparcie mam inny patent na cięcie gąbki - drut oporowy. Już zakupiony, czeka w szafie na jakiś wolny weekend w rodzinnych stronach. Na razie się nie zapowiada, że to jeszcze w tym roku będzie. Jak przetestuję i zadziała, to dam znać.
Załączone Obrazki
Typ Pliku: jpg fotel.JPG (26.8 KB, 372 wyświetleń)
Typ Pliku: jpg poducha.JPG (71.6 KB, 430 wyświetleń)
__________________
Jak mogę, to pomogę

Kontakt: wrzoch(at)gmail.com
wrzoch jest offline   Odpowiedź z Cytatem