Odp: Światła dzienne w naszych autach
Dzięki schraczek.
Przeciwmgłowe to dla mnie również gadżet, przez ponad dwa lata jak mam to auto nie właczyłem ich ani razu w innych podobnie. W tym przypadku jeżeli już to bardziej zależało mi na podświetleniu pobocza przy skręcie, szczególnie w prawo. Czasem się to przydaje. Do pasji doprowadzają mnie wszyscy, którzy tych świateł nadużywają. Może to wina zdjęć reklamowych samochodów - niemal zawsze są przedstawiane z włączonymi wszystkim światłami jakie są na pokładzie. Miłośnikom tzw. halogenów powiem, że tak jeżdżą (u siebie) Ruscy - albo nic albo wszystko co da się włączyć, chociaż powoli się cywilizują.
Co do awaryjnych to nie pomyślałem żeby sprawdzić, ale chyba migają bo jak będąc z przodu otwierałem pilotem auto to wraz z kierunkowskazem mignęło też dzienne.
|