Cytat:
|
50 km/h - zatrzymanie po 22,5 m, droga reakcji 11,8 m, droga hamowania 10,7 m
jak widać w mieście najlepszy kierowca potrzebuje odstępu ok 23 m od poprzedzającego go samochodu aby np. w przypadku jego zderzenia czołowego zdążyć wyhamować
100 km/h - zatrzymanie 66,5 m, droga reakcji 23,6 m , hamowania 42,9 m
zakładając że odstęp wynosi 25 m to uderzymy w pojazd przed nami z prędkością 98 km/h
no to 200 km/h
zatrz - 218,7 m, dr reak 47,2 m, dr ham - 171,5 m
dla zainteresowanych jadących "na zderzak" to prędkość uderzenia przy odstępie 25 m wynosi 200 km/h nie zdążycie nic zrobić
gdy odległość wynosi 200 m to uderzymy z prędkością 66 km /h
|
Szanowny Panie kolego, rozumiem, że postanowił Pan trochę postraszyć posiadaczy ciężkich nóg i trochę nagiąć temat, dla dodania tragizmu. Prawdę mówiąc, też mam ochotę ostudzić nieco rajdowe zapędy co niektórych szoferów. Nie zmienia to jednak faktu, że należy trzymać się - no właśnie - faktów. A fakty są takie, że Pańskie wyliczenia są perfekcyjne biorąc pod uwagę drogę zatrzymania, czas reakcji i drogę hamowania, ale nie są rzeczywiste jeśli chodzi o wyliczoną prędkość w momencie zderzenia. Z takimi wartościami prędkości w chwili zderzenia będziemy mieli do czynienia w przypadku, gdy z jadącej przed nami ciężarówki spadnie na jezdnię przęsło mostu! Zapomniał Pan dodać, że pojazd poruszający się przed nami, także potrzebuje czasu i drogi do całkowitego zatrzymania. tak samo więc należało by wyliczyć czas reakcji kierowcy tego pojazdu, oraz drogę hamowania (czas kasowania luzu w układzie hamulcowym będzie wartością podobną i stałą dla obu pojazdów). Dopiero wtedy można przeprowadzić analizę czasowo-przestrzenną i w miarę poprawnie wyliczyć prędkość pojazdu w chwili zderzenia i to przy hipotetycznym założeniu, że pojazd poruszający się przed nami także hamuje aż do całkowitego zatrzymania. Nie wiem, co miał Pan na myśli pisząc to:
Cytat:
|
współczynnik jezdni najlepszy z ABS itp 9.0
|
, choć z racji mojej profesji domyślam się, że chodzi o współczynnik przyczepności, który w najlepszym razie, może być zbliżony do wartości 1. Dla konwencjonalnych opon i w super warunkach drogowych będzie to raczej 0,9, a nie 9,0 (wiem - czepiam się bo to to czeski błąd). Proszę mi nie mieć za złe, że "dogrzebałem" się do tych nieścisłości, ale na tym polega moja praca i gdybym ja sobie pozwolił na takie "przeoczenie" robiąc ekspertyzę do wypadku, to pewnie było by to moje ostatnie zlecenie...