Odp: 234 km/h po S3
I ja przytoczę przykład w ramach gdybania, gdzie prędkość chyba uratowała życie. Znajomy mi opowiadał jak jego klient wjechał w konia stojącego na srodku drogi (pijany woźnica spał) przy ok 100km/h. Nic mu się nie stało, bo koń dosłownie przeleciał nad autem. Jakby jechał wolniej, to auto nie zdążyłoby przejechac pod koniem i ten swoim ciężarem pewnie by upadł na kabinę.
A druga kwestia, to moi ulubieńcy. Choć już nie do końca w temacie. Prosta droga poza miastem, sucho widoczność bez ograniczeń i jedzie taki maks 70km/h, choć głównie mniej. Po czym pojawia się tabliczka terenu zabudowanego i nagle okazuje się, że potrafią jechac szybciej, bo przyspieszają do ponad 80km/h. WTF? I taki kierowca jest najbardziej niebezpieczny, bo nigdy nie wiadomo co zrobi.
Ostatnio edytowane przez boncio ; 19-11-2014 o 12:18
|