View Single Post
Stary 19-11-2014, 20:21   #1
wolszewski
ford::amateur
 
Imię: Wojtek
Zarejestrowany: 24-08-2012
Skąd: Białystok/Ełk
Model: Ford Focus MKI
Silnik: 1.8 TDCI
Rocznik: 2004
Postów: 3
Domyślnie 1.8 tdci Benzyna zalana do diesla, co dalej z wtryskami?

1.8 tdci 115 KM, przebieg ~230 000km

Teść pożyczył auto na 2 dni. Bezpośrednio przed oddaniem zatankował vervy benzyny... zamiast diesla. Oddał mi go, a ja w nieświadomości jakie paliwo zostało zalane przejechałem kilka kilometrów po mieście. Od początku samochód szarpał i się dusił na niskich obrotach w zakresie 1300-1800. Towarzyszło temu dymienie na czarno. Po dodaniu gazu objawy ustępowały. Przyspieszał normalnie, ginęło dymienie, nie tracił mocy. W trakcie zatankowania benzyny proporcje benzyna/diesel w baku były ok 50/50.

Po powrocie i zaparkowaniu pod blokiem drugiego dnia już nie odpalił. Przy próbie rozruchu silnik się uruchamiał, ale nie wchodził na obroty - od razu gasł. Do mechanika scholowałem na linkę. Podłączenie pod komputer nie pokazało żadnych błędów.

Zaskoczony byłem, gdy mechanik zadzwonił i stwierdził, że przyczyną było zatankowanie benzyny. Opróżnił bak, wymienił filtr paliwa, przeczyścił układ paliwowy oraz zatankował za 100zł diesla. Odbył krótką jazdę z warsztatu na stację i z powrotem.

Po odebraniu wybrałem się zobaczyć jak się będzie zachowywał. Przy spokojnej jeździe nic niepokojącego się nie działo. Gdy silnik się zagrzał dodałem gazu. Gdy zaczął przyspieszać i poczułem, że turbina zaczęła pracować nastąpiło szarpnięcie, przyduszenie oraz spadek mocy. Zapaliła się i zaczęła mrugać kontrolka od świec. Objawy duszenia się oraz dymienia na niskich obrotach powróciły.

Po powrocie do mechanika silnik został zgaszony i uruchomiony ponownie. Kontrolka świec przestała migrać. Wybraliśmy się na dłuższą przejażdzkę. Mechanik mówił, że skoro auto pracowało na benzynie potrzebuje jakiś czas pochodzić na spokojnie, aby wszystko wróciło do normy. Po przejechaniu ok 20km faktycznie niepokojące objawy ustały. Miał normalną moc, przestał szarpać i dymić, przyspieszał tak jak wcześniej. Po powrocie pod warsztat mechanika zaniepokoiła praca silnika. Pracował głośniej niż zwykle (co było odczuwalne również dla mnie) oraz oprócz tradycyjnego klekotu słychać było metaliczny dźwięk (chociaż może to jakaś rolka na napinaczu). Po podłaczeniu komputera i diagnostyce wtrysków (jestem laikiem w tym temacie i nie kojarze co to były za parametry) poszczególne wtryski pokazywały odchyłki:

1) 0.6
2) 1.5
3) -1.7
4) -1.9

Gdzie podobno norma odchyłki jest ok 0.5 - 0.6. Mechanik odradzał dalszą jazdę w obawie przed całkowitym uszkodzeniem wtrysków. Zalecał regenerację co najmniej 1 najsłabszego wtrysku, a najlepiej od razu wszystkich 4. Aktualnie auto zostało pod warsztatem.

Czytałem tematy ludzi, którzy również omyłkowo zatankowali benzynę do diesla. Niektórzy po zorientowaniu się dolewali diesla do pełna, dodawali uszlachetniacza i po przejechaniu jakiegoś tam dystansu objawy ustawały po przepaleniu benzyny, a nawet podobno benzyna miała dobry wpływ i czyściła wtryski Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Zastanawiam się czy jest sens zabrać auto od mechanika i spróbować nim trochę pojeździć, a potem ponownie zdiagnozować wtryski. Z drugiej strony wolę odpuścić w obawie przed gorszym uszkodzeniem układu paliwowego i dołożeniu sobie kosztów. Wiem, że tdci jest wrażliwe na paliwo i szczerze zdziwiłbym się, gdyby po nieświadomym przejechaniu kilku kilometrów na mieszance benzyna/paliwo cała sprawa zakończyła się na wypompowaniu paliwa i wymianie filtra paliwa.

Proszę o porady.

Pozdrawiam
Wojtek
wolszewski jest offline   Odpowiedź z Cytatem