Odp: 234 km/h po S3
Nie ma co przytaczać przykładów - bo jest ich nieskończona ilość. Jak znowu zaczniemy to znowu 32 strony dojdą. Prawda jest taka żejadący prawidłowo i wg przepisów samochód któremu przydarza się nieszczęśliwe np złapanie gumy i uderza w kogoś to można uznać to za nieszczęśliwy wypadek który każdy poruszający się na drogach musi wkalkulować udając się w drogę. Ale jeżeli dzieje się to samo a kierujący przekracza prędkość o te 70-100km/h jest już trochę inaczej.
W 1 przypadku sprawca jest sprawcą = ale jego jazda była przepisowa - po prostu nieoczekiwane zdarzenie uczyniło go sprawcą i ofiarą (jeżeli do jakiegoś zderzenia dojdzie)
W 2 przypadku jest tak samo - jednak możliwy "ogrom" zniszczeń mógłby być mniejszy gdyby prędkość nie była przekroczona.
Każdy wsiadając do samochodu godzi się z ryzykiem poruszania się po drodze - jednak najczęściej to ryzyko umieszczone jest w ramach pewnych przepisów. Przekraczającego te przepisy który w skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności (np pęknięcie opony - najechanie na jakiś przedmiot itp) - uznaje się winnego ale dodatkowo można mu przypisać umyślne spowodowanie większych obrażeń, uszkodzeń - w końcu zdawał sobie sprawę że przekracza te przepisy. Wszystko co się dzieje w życiu robi się w oparciu o jakieś normy - a przepisy drogowe to też jakieś normy - przekraczając je świadomie zdajemy sobie sprawę z ewentualnych skutków.
|