Cytat:
|
może być ciężko udowodnić, iż wypadek nie nastąpił z naszej winy.
|
Najpierw zobacz co mam w podpisie, potem napij się kawy (poprawia krążenie), zjedz garść orzechów (podobno pozytywnie wpływają na nasze procesy myślowe), a być może dojdziesz do tego, że nie wszystkie
doczytane informacje są prawdziwe.
Po pierwsze, to nie na kierowcy ciąży obowiązek udowodnienia, że wypadek nie nastąpił z jego winy. Po drugie, żadne
zalecenie, nie może być (z mocy prawa) wiążące, a niestosowanie się do niego - karalne. Po trzecie, o prędkości dozwolonej (inaczej dopuszczalnej) musiał słyszeć (i doczytać) każdy kierowca, gdyż jest to prędkość określana ustawą i innymi przepisami PRD, oraz znakami drogowymi. Wreszcie,
doczytany przez Ciebie fragment zawiera słowo
może, co z definicji nie oznacza pewnika. Ponadto w warunkach umów ubezpieczycieli pełno jest zapisów oderwanych od rzeczywistości i stojących w jawnej sprzeczności z obowiązującym prawem. Dla przykładu: zapis mówiący o konieczności zgłoszenia szkody, w dniu jej ujawnienia i związanej z tym możliwości odmowy wypłacenia odszkodowania, lub zaniżenia go przez ubezpieczyciela, jest zapisem niedozwolonym (klauzula abuzywna) i jako taki nie może nieść skutków prawnych dla klienta. Mało tego, taki zapis umożliwia odstąpienie od warunków umowy z ubezpieczycielem w dowolnym momencie, bez ponoszenia kosztów.
Cytat:
|
To była taka mała ironia, (żeby nie było; ja się też nie obraziłem )
|
Jakoś nie przypominam sobie, bym w którymś z moich wcześniejszych postów napisał coś, co mogło by być odebrane jako obraźliwe (zwłaszcza personalnie). Natomiast to:
Cytat:
|
Zacytuje, jakbyś nie umiał czytać
|
obraźliwe jest i bynajmniej dalsza część
Cytat:
|
bo czasem piszę posty za szybko i mi umykają słowa.
|
nie stanowi żadnego usprawiedliwienia.