2.0 TDCi Zamarzł, a teraz nie odpala.
Witam wszystkich i proszę o pomoc na wczoraj.
Aktualnie mam taki problem, że auto mi zamarzło wczorajszej nocy. trochę nim pokręciłem, tzn, z 10 minut prób uruchomienia, ale nie ciągle. Wczoraj około 4 minut (zamiana na nowy akumulator, bo stary wytrzymał 2 minuty - był stary) i poszedł do garażu, a że nie mam ogrzewanego to okryłem go dokładnie płachtami i 3 godziny na dwie farelki od spodu. Termometr przy minus 8 na zewnątrz w aucie wskazywał 13 st na plusie.. Dolałem zimowego paliwa z depresatorem. Krecę i jak już załapie to chodzi sekunde, obroty do 1200 i gaśnie. potem już odpoczynek bo i tak nie załapie. Nadal paliwo gdzieś zamarznięte, czy coś walnęło? Zdjąłem obudowe silnika i widziałem, że powrót z 4go wtrysku zsunął się i około 20 mg paliwa było w kielichu wokoło wtrysku. Wytarłem do sucha i wysuszyłem, ale nadal nic.
Proszę bez śmiesznych komentarzy o próbie oszczędzania na paliwie i teraz mam co chciałem...
Serwis olejowo filtrowy miałem wykonany przed zimą.
Zatankowany na statoilu ostatni raz.
Z góry dzięki.
|