Temat: [Focus 2004-2008] Twardy pedał hamulca po zimnej nocy.
View Single Post
Stary 07-12-2014, 17:16   #28
ciafka
ford::specialist
 
Zarejestrowany: 18-02-2009
Model: FF MK2FL/Mondeo MK4
Silnik: 1.6 benzyna (115/125)
Rocznik: 2009/2008
Postów: 802
Domyślnie Odp: Twardy pedał hamulca po zimnej nocy.

Cytat:
Napisał DjLeo Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Samych powodów podgrzewania silnika jest wiele:

- chęć ogrzania wnętrza pojazdu
- odmrożenia szyb i lusterek
- nie katowanie go aż tak jeżeli jesteśmy w zaspie i musimy na wysokich obrotach wyjechać, wtedy nawet minimalne dogrzanie silnika z pewnością będzie lepszym rozwiązaniem.

Każdy chyba doskonale wie, że rozgrzanie silnika do normalnej temperatury w zimie na postoju po nocy nie udaje się nikomu i też nie ma większego sensu czekać na to, bo rozgrzanie go na biegu jałowym do 90 stopni chyba graniczy z cudem. Albo zajęło by bardzo dużą ilość czasu. Auto najlepiej się dogrzewa podczas jazdy a nie na luzie. U mnie schemat zawsze był podobny, zapalam, idę odśnieżam autko wsiadam i jadę. Nie czekam x minut i x sekund. Ale przeważnie to jest właśnie te 2-5 minut (jak jest skrobanie i duży mróz). W innych przypadkach wsiadam odpalam kilkanaście sekund i jadę, bo wiem, że i tak auta nie dogrzeję do prawidłowej temperatury. Ale ruszanie zaraz po odpaleniu nie uważam za uzasadnione. Wiem po moim starym benzyniaku, owszem, może z nim było coś nie tak, ale jeżeli w zimie nie wyłączyło mu się ssanie po jakimś czasie, to chodził jak traktor, był zmulony, tak jak by się nie obudził. Po 1-2 minutach jeżdził normalnie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. W Fordzie nie mam takich przypadłości, wsiadam i jadę, no ale to w końcu podobna zasada.

Także moje zdanie, odpalić na chwilę chociaż i jechać, ale tez nie przesadzać z tym dogrzewaniem bo i tak auta nie dogrzejemy na postoju. Jeżeli jednak jesteśmy w jakieś zaspie i musimy przygazować to polecam jednak nawet na postoju mu zwiększyć delikatnie obroty i potrzymać tak trochę, a dopiero mu cisnąć w zaspach. Jeżeli ktoś ma inne zdanie, to chętnie je usłyszę, może zweryfikuję swoje poglądy. Nie upieram się przy swoim, po prostu takie wnioski sam wyciągnąłem z moich doświadczeń. Tylko krowy zdania nie zmieniają.
Każdy swoje zwyczaje ma, i są one najczęściej mniej czy bardziej uzasadnione.

Sprowokowałem ten bardzo ciekawy i pożyteczny elaborat dlatego, że w mojej skromnej opinii zbyt zdecydowanie kolega połączył umiejętność posługiwania się samochodem z uznaniem wcale nie tak oczywistych zwyczajów Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
ciafka jest offline   Odpowiedź z Cytatem