Cytat:
|
Głównie takie, że z twoich postów niezbicie wynika, że jedynie ASO jest gwarancją prawidłowego wykonania naprawy, tudzież czynności serwisowych. A to nie jest prawda, co zademonstrowalem na swoim przykladzie. Niestety ze względu na fakt, ze przez dlugi czas poruszalem się służbowymi Fordami, takich przykładów z ASO mam na pęczki.
A co do koloru - po przygodzie z ASO zlałem dokładnie tą "mieszaninę", bo świeżym olejem tego się nazwać nie dało, i wlałem ponownie równe 5,8 litra. Olej po przebiegu (w tym momencie) 5000 km ma miodową barwę, więc coś twoja teoria do praktyki nie przystaje. A, no i "nie przelałem". Da się? A owszem, da się, tylko trzeba wiedzieć co się robi a nie odwalać chałturę.
I tu dochodzimy do sedna. Zapłaciłem? Zapłaciłem. Usługa wykonana nieprawidłowo? To jest poza wszelką dyskusją. Co powinno zrobić ASO? Powiedzieć "sorry winetou, nie myli się tylko ten co nic nie robi", zlać to świństwo którego sami nawarzyli, wlać nowego i po kłopocie. A co robi ASO? Mówi "cmoknij się pan".
|
Tak uważam, że ASO ma znaczącą przewagę nad warsztatami niezależnymi, co opisałem w swoich postach. Gdybyś je dokładnie przeczytał, to nie zarzucałbyś mi , że „..piszę bajki”. Również uważam, że warsztaty niezależne są „bezpodstawnie” gloryfikowane tylko na podstawie niższej ceny, która wynika z innego zakresu i jakości obsługi. Uważam, że w ASO i nie ASO pracują ludzie, którzy są świetnymi fachowcami i jak i ludzie, którzy powinni zmienić zawód. Rozumiem również, że każdy może popełnić błąd, ale ważne jest to jak ten błąd zostanie naprawiony.
Co do koloru oleju, to nie jest moja teoria, tylko osobiste doświadczenie poparte wieloma innymi przypadkami.
Co do słomkowego koloru obecnego oleju, to olej silnikowy ma również funkcję czyszczącą i jeśli olej wymieniony w ASO przybrał kolor ciemny, to również dlatego, że wyczyścił silnik z różnych zanieczyszczeń. Więc kolor świeżego oleju zalanego w miejsce ciemnego z ASO będzie trzymał kolor jak nowy.
Na koniec masz rację, co do sposobu załatwienia sprawy przez ten konkretny serwis. Mam tylko, duże wątpliwości, że w każdym nieautoryzowanym serwisie spełniliby Twoje oczekiwania i wymieniliby olej na ich koszt. Pytanie czy w ASO poprosiłeś o to, czy prowadziłeś z nimi rozważania, czy kolor jest właściwy i czy ilość wlanego oleju jest za duża? Jeśli tak, to ciemny kolor oleju po wymianie i przejechaniu nawet niewielkiej ilości kilometrów jest z doświadczenia ASO potwierdzony w praktyce (sprawdź posty pod swoim pierwszym postem, gdzie inni forumowicze, to potwierdzają), a jeśli mają pewność, że zalali świeży olej to raczej go nie wymienią. Jeśli zalali go za dużo, to nie sądzę, aby nie wyrazili zgody na jego częściowe spuszczenie na ich koszt. Tylko, że tego już nie mieli po co robić, bo Ty go spuściłeś.