Odp: falujace obroty i napiecie
Dorzucę się do tematu (foka 1,6 '98/99, gazu nigdy nie widziała) - po czyszczeniu zaworu biegu jałowego i paru adaptacjach (o sprawdzeniu świec i przewodów wn nie wspomnę, cewka wymieniona wcześniej - stara padła z przyczyn niezależnych) czyli walce i poszukiwaniach przez dobre kilka lat u mnie okazało się to samo co u kilku forumowiczów - przewód odpowietrzający skrzynię korbową (takie T - dwa dłuższe poziome wężyki na końcach wygięte w kolanka, podpięte pod trójnik i do dołu z trójnika krótki wężyk do skrzyni korbowej - wszystko dokładnie pod plastikowym kolektorem ssącym na wysokości łączenia głowicy z kadłubem silnika) był totalnie rozmazany - na obu kolankach się zapadł/spłaszczył i potworzyły się podłużne pęknięcia - na dodatek z wierzchu oba wężyki wyglądały jak nowe a na trop doprowadziło mnie syczenie powietrza na trochę zwiększonych obrotach. Doraźnie (i pewnie na dłużej) załatwiłem sprawę grubymi koszulkami temokurczliwymi nałożonymi na oryginalne wężyki i na gorąco uformowanymi w ich kształt. Jak ręką odjął.
|