A ja płacze bo mam 140 km z 2007 roku i niestety tych cudownych historii które tu opisujące nie da się u mnie zrobić... :-(. Ale może nawiąże bliższy kontakt z kolega Heko i coś byśmy "tradycyjnie" namiotami? ;-). Ale najpierw muszę chyba zrobić turbawke i wtryski bo przy przelocie 350k km zaczynają się już te podzespoły odzywać..., a chyba lepiej by było się spotkać po takich dużych zmianach a nie przed?
|