Cytat:
|
Ale kosztorysu dalej nie ma!!!
|
To napisz pisemko z żądaniem szczegółowej kalkulacji kosztów naprawy. Skoro auto jest już w ASO, to nie ma o co kopii kruszyć, tylko zlecić wykonanie naprawy z zastrzeżeniem, że muszą się zmieścić w kosztach nie przekraczających wartości pojazdu przed wypadkiem, czyli 16000 zł. Przy szkodzie częściowej samochód zastępczy przysługuje na
technologiczny okres naprawy , ale jeśli go dostaniesz z ASO, to już będzie ich zmartwienie, aby kasę za to odzyskać.
Jeszcze jedno, skoro Ci napisali, że to jednak nie będzie szkoda całkowita, tylko częściowa, to zapewne okroją kosztorys naprawy, wstawiając wartość zamienników. Tym jednak nie powinieneś się przejmować, bo zważywszy na ich wcześniejsze pisma i zmiany decyzji (najpierw szkoda całkowita i koszt naprawy przekraczający wartość pojazdu, potem okrojony kosztorys naprawy na 7030 zł, następnie ponowne oględziny rzeczoznawcy i znów decyzja o szkodzie całkowitej, po czym kwalifikacja szkody na częściową) masz sprawę wygraną (być może trzeba będzie powalczyć w sądzie, ale pewna wygrana), bo najwyraźniej "Starszy Specjalista Wydziału Szkód Kompleksowych" opiera swoje wyliczenia na podstawie obserwacji szklanej kuli, albo wróży z fusów po kawie, lub też komunikuje się w wróżką na Malediwach.