Cytat:
|
Sprawa jest prosta, i wystarczy zapytać o podstawę prawną decyzji ubezpieczyciela.
|
Wcale nie jest tak prosto, jak ci się wydaje. Ubezpieczyciele doskonale wiedzą, co sie poszkodowanemu prawnie należy, a mimo to stosują wszelkie możliwe uniki, z przypisaniem częściowej winy poszkodowanemu włącznie ( w oparciu o tzw. ustalenia własne). Adwokat na obecnym etapie, istotnie nie jest potrzebny, bo nakreślenie stosownego pisemka nie jest trudne, ale już w momencie rażącego naruszenia interesu konsumenta (wyliczenie kosztów naprawy przy użyciu zamienników), czy odmowy zaspokojenia roszczeń, prawnik się przydaje, bo kolejnym etapem jest wystąpienie na drogę sądową. Przestrzegam jednak przed braniem adwokata w początkowym etapie dochodzenia roszczeń. Pisma sporządzone przez prawnika, spowodują bowiem, że ubezpieczyciel również podejdzie do tematu szkody fachowo, i "ostrzyże" poszkodowanego zgodnie z literą prawa (dla jednych jest to akceptowalne rozwiązanie, ale po odliczeniu kosztów obsługi prawnej (zwykle 20% wysokości roszczenia, to już trochę boli). Dlatego korzystniej jest wziąć ochłapy, które daje ubezpieczyciel, a następnie napisać odwołanie, uzasadniające rekalkulację kwoty odszkodowania i zawierające nieco bełkotu prawnego. To pozwala utwierdzić ubezpieczyciela w przekonaniu, że ma do czynienia z laikiem, któremu można wcisnąć każdy banał i potraktować odgórnie faszerując go jeszcze większą dawką bełkotu prawnego. Dopiero wtedy adwokat będzie miał pole do popisu, bo będzie mógł wykorzystać wcześniejsze błędy ubezpieczyciela (tak jak w przypadku
Duke258 gdzie mamy do czynienia z kilkoma różnymi wycenami tej samej szkody). Ponadto zaangażowanie prawnika na tym właśnie etapie pozwala zaoszczędzić na prowizji, bo część należnego roszczenia uzyskaliśmy sami, a prowizja prawnika dotyczy wyłącznie kwoty wyegzekwowanej jego staraniem.
Cytat:
|
Wiesz jak wysoką szkodę poniosłeś?
Taką jakie są koszty odbudowy pojazdu + zysk, który ew. straciłeś gdy byłeś pozbawiony pojazdu a pojazd służy do pracy + utrata wartości pojazdu w wyniku jego uszkodzenia,
|
To się zgadza, choć utratę dochodu, zwykle rekompensuje się najmem samochodu zastępczego (o podobnych parametrach użytkowych, jak ten wykorzystywany w pracy, a wyłączony z "obiegu"). W przypadku
Duka będzie to jednak szkoda całkowita (pomimo, że ubezpieczyciel obecnie twierdzi inaczej), a wtedy nie zachodzą przesłanki do naliczania utraty wartości pojazdu, gdyż roszczenie dotyczy pełnej wartości auta przed wypadkiem.