Dostałeś na początku informację o szkodzie całkowitej!? Patrz Twój 1 post
Cytat:
|
że to szkoda całkowita, bo "WARTOŚĆ NAPRAWY (brutto) 15528,15 zł".
|
Powiedz mi proszę, jakim cudem ten koszt wynosi obecnie 7030 zł. Nagle zmieniły się ceny części zamiennych. Nie! To zmienił się punkt widzenia ubezpieczyciela. I co najciekawsze wycena rzeczoznawcy z pewnością była poprawna. Świadczy o tym ten fragment "Uprzejmie informuje, że w wyniku przeprowadzenia dodatkowych oględzin pojazdu uwzględniono dodatkowo wymianę amortyzatorów przednich z uwagi na przekroczone wartości pochyleń kół.
Biorąc pod uwagę stopień uszkodzenia pojazdu ustalony po przeprowadzeniu dodatkowych oględzin przez rzeczoznawcę TUiR WARTA SA stwierdzono,
że przywrócenie pojazdu do stanu przed zdarzeniem stanowi nadmierny koszt. ( przekraczający wartość pojazdu)
Mając na uwadze powyższe nastąpiła zmiana kwalifikacji ze szkody częściowej na całkowitą"... Po czym dostajesz kolejne pismo. "W wyniku analizy nadesłanych dokumentów, weryfikacji i ponownego wyliczenia wartości rynkowej pojazdu stwierdzono zasadność zmiany kwalifikacji szkody z całkowitej na szkodę częściową." Zaś przesłany "poprawiony" kosztorys naprawy "odchudził" się o ponad 7 tyś zł. Jeśli nie widzisz w tym przekrętu, to albo Ty czytasz z użyciem lornetki, albo ja piszę po mandaryńsku...