Witam. Chodzi o Escorta 1998 r. 1.6 16V.
Krótka historia: rozrusznik kręci, prąd nie dochodzi do cewki, od cewki jest ok, bezpieczniki ok, akumulator stary ale daje rady. Ogólnie postał ok 2-3 miesiące na dworze i nie chciał nagle odpalać. Z tym czujnikiem to jakiś zbieg okoliczności może, ale mniejsza z tym.
I teraz na koniec rozkręcony został czujnik położenia wału i jest on w takim oto stanie:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...8d9388492.html
Bok uszczypany palcami bo dosyć kruche się zrobiło, ale chodzi tylko o czubek - wyraźnie przetarty i była dziura.
Ktoś coś wie w jaki sposób mogło się to stać? Luźne koło zamachowe?