|
ford::professional
Imię: Jarek
Zarejestrowany: 24-11-2014
Model: FF2, FF3, Fiesta mk7
Silnik: 1,6 Pb 101 KM, 1,6 Pb 125 KM, 1,25 Pb 82 KM
Rocznik: 2007,2011,2009
Postów: 1,189
|
Odp: Walka o podwyższenie wartości rynkowej auta z firmą Warta.
Ja także proponuję powrót do pierwszego postu.
Wartość pojazdu o ile nie była zaniżona 14800,-. Oznacza to (w uproszczeniu), że w tym przypadku jest to także górna wartość wysokości odszkodowania za szkody w mieniu zgodnie z zapisami kodeksu cywilnego. Podstawą prawną umowy ubezpieczenia OC posiadaczy … są KC i Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. KC ani wspomniana Ustawa nie definiują czegoś takiego jak szkoda całkowita, a w związku z tym, w przypadku szkody likwidowanej z OC coś takiego nie istnieje. Ubezpieczyciel powinien więc zezwolić na przywrócenie pojazdu do stanu jaki był przed szkodą w taki sposób, aby kwota 148000,- nie została przekroczona, a gdy będzie to niemożliwe wziąć sobie pojazd i wypłacić wspomnianą kwotę. Z oczywistych przyczyn nie jest możliwe dostarczenie przez ubezpieczyciela pojazdu równorzędnego, a skoro tak to musi wyłożyć pieniądze.
Krótko mówiąc poszkodowany posiadał przed szkodą mienie (pojazd) o wartości 148000,- i po zakończeniu likwidacji szkody powinien mieć mienie o wartości 148000,- lub taką kwotę. Jak się to ubezpieczycielowi nie podoba to może zmienić rodzaj prowadzonej działalności. Przepisy także nie zezwalają ubezpieczycielowi na dalece idącą swobodę przy sposobie naprawienia powstałych szkód i zagrywki w stylu szkody całkowitej (naprawy nieopłacalnej) przy OC, gdzie ustala się wartość pojazdu, następnie wartość tzw. pozostałości, następnie od wartości pojazdu odejmuje się wartość tzw. pozostałości i różnicę wypłaca poszkodowanemu. Nie ma to podstaw prawnych. Tak przynajmniej było jak pracowałem w ubezpieczeniach i nie słyszałem oraz nie zauważyłem, aby coś się zmieniło w tym temacie.
Pisząc "sprawa prosta" miałem na myśli to, że w zasadzie nie trzeba szukać od razu pomocy prawników i sądów. Proste pytanie o postawę prawną decyzji o odmowie całości lub części należnego odszkodowania (Duke258 się z tym spotkał), powoduje duże zamieszanie wśród likwidatorów, ponieważ ci z reguły stosują procedury firmowe i specjalnie nie są zainteresowani przepisami prawa. Odpowiedzi tych panów mogą nieźle ubawić, a gdy są jeszcze na piśmie to są jak strzał we własne kolano i w przypadku ewentualnego postępowania przed sądem mogą być wręcz nieocenione.
Uważam ,że hak64, ma wiele racji i wie o czym pisze na podstawie lektury jego postów. Duke258, musisz na początek poczytać o prawach jakie Ci przysługują i je egzekwować, a masz prawo do rzetelnej wyceny wartości pojazdu i do należnego odszkodowania wypłaconego w sposób i w wysokości zgodnie z przepisami, a nie zgodnie z widzimisię ubezpieczyciela, którego zacząłeś cisnąć i który z tego co widzę zaczyna się gubić. Nie popełniaj tylko jego błędów.
|