Cytat:
|
Kopydleusz, właśnie tego się obawiam co napisałeś. Za pieczątkę przedłużającą gwarancję musisz wziąć ASO na utrzymanie. Na forach widzę, że co rusz ktoś przyjeżdża i słyszy że wahacz z tyłu do wymiany i to ewidentny kit jest, bo nie masz jak udowodnić, że ASO się myli i wahacz jest ok. Zmuszony jesteś wtedy na swój koszt wymienić ten wahacz żeby przedłużyć gwarancję. Ja to tak widzę. Kwestia uczciwości ASO a to loteria na kogo się trafi.
To chyba musi tak działać, bo dawanie gwarancji za 900zł na 5 lat do Forda C-max musi przynosić jakiś zysk. No wiadomo 900zł też im się przyda, ale pewnie potem mają dobre narzędzie żeby doić klienta.
Ktoś z Was miał takie przygody z naciąganiem 'na wahacz' żeby dostać pieczątkę w karcie gwarancyjnej?
|
Na ostatnim przeglądzie mówili mi coś, że jakaś guma w tulei wahacza się rozwulkanizowała i że trzeba wymienić za ok 1kpln bo inaczej nie dostanę pieczątki w dowodzie rejestracyjnym. Zdecydowałem się nie robić tego i powiedziałem w ASO, że zrobię we własnym zakresie i sam pojadę na przegląd po pieczątkę.
nagle się okazało, że nie jest to jakiś wielki problem i dostałem pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym.
Ale i tak wożę się z zamiarem podjechania do jakiegoś warsztatu aby mi tę "sensację" ASO potwierdzili. Czy znacie w Warszawie jakiś dobry warsztat, gdzie się znają na rzeczy i nie naciągają?