QUOTE=lukas_ko;2321980]
Ciekawe jest też to że silnik 155 KM w największym modelu na kołach bliźniaczych absolutnie sobie super radzi i bez problemu na autostradzie z ładunkiem 2700 kg można jechać z prędkością 130 -140 km/h do tego należy dodać że ten model Transita 470 HD waży 2500 kg plus ładunek 2700 plus duże gabaryty auta powodujące duże opory powietrza i naprawdę silnik daje radę.[/QUOTE]
Cytat:
|
Dostawczak który nie jest przeładowany, ma wymieniony olej i filtry co 20kkm, a nie jak proponuje producent co 45kkm, jeździ nim rozsądny kierowca, pojeździ długo i bezawaryjnie. Jak czytam, na ty forum również, że transit jedzie załadowany 2700 kg. ładunku 160km/h, to nie dziwę się że ta konstrukcja nie wytrzymuje eksploatacji.
|
Wyżej masz mój cytat wiadomości gdzie napisałem że silnik na autostradzie sobie bardzo dobrze radzi w nowym Transicie z ładunkiem 2700kg ale z prędkością 130-140 km/h. Nigdzie nie napisałem że latam z ładunkiem o tej masie z prędkością 160km/h
Cytat:
|
A jaką masz DMC w tym Trasicie co ładujesz na niego 2700 kg.?
|
Moje DMC fanryczne to 4700 kg ale w papierach mam wpisane DMC 3500 kg ponieważ tak chciałem aby auto było na prawojazdy kategorii B do 3.5 tony. A ponieważ Ford i Mercedes dają taką możliwość że kupujesz auto przygotowane do DMC 4700 kg to też z tego skorzystałem.
A ładuje 4 euro palety każda po 650 kg. Ale to auto jest tak mocne że możecie wrzucić na nie 3500kg i nic mu nie będzie.
Poprzednie dwa modele które użytkowałem też woziły po 2700 kg i nic im nie było przy równym rozłożeniu ładunku przy 2700 kg brakowało 2 cm aby odbojnik gumowy dotknął tylnej osi. Przetestowałem wszystkie auta na rynku i tylko transity mają tak wytrzymałe zawieszenie, ale w wersji minimum 350 L
Co do eksploatacji to mam jeszcze Transita z 2003r 2.4 125KM i auto ma przejechane ponad 500 tyś km z tego połowę eksploatacji zrobił z ładunkiem 2500 kg i do tego przyczepa o łącznej masie 3500 kg i auto jest technicznie w stanie bardzo dobrym bo odpali nawet przy -25 stopniach wszystkie usterki są robione na bieżąco i przez ten okres eksploatacji wymieniłem silnik na nowy używany ale jest jak nowy. Auto ma oryginalne pióra resorów, sprężyny, ma nowe oryginalne amortyzatory. No i wiadomo przez 500 tyś km musiało być coś robione w zawieszeniu czyli, swożnie wachaczy, gumy stabilizatorów, łączniki stabilizatorów, tuleje wachaczy, drążki kierownicze jak i końcówki drążków do tego kompresor klimy, dwa razy kompletne sprzęgło z kołem dwumasowym, wszystkie łożyska kół były wymienione po jednym razie, pompa boscha vp i wtryski były raz w naprawie ale tylko dlatego że chciałem mieć 100 % sprawny silnik w każdych warunkach bo stara pompa i wtryski były jeszcze dobre ale już trochę gorzej palił zwłaszcza zimą.
Ale są oryginalne chłodnice, jest nietknięta skrzynia biegów, nietknięty tylni most.
Auto jest 100% bezwypadkowe ale trochę mu zaczyna doskwierać korozja mam na myśli prawy próg auta zwłaszcza pod drzwiami przesuwnymi.
Wiec jeśli ktoś mi powie że konstrukcja Transitów jest nie wytrzymała lub że pada po przeładowaniu to znaczy że kupił auto jako kompletnego grata i się nie zna na mechanice bo nie widział co kupuje. U nas Transity są eksploatowane naprawdę ciężko i pod względem Ładowności, trwałości zawieszenia nie ma lepszego auta.
I to samo widzę w nowym Transicie ten jest jeszcze bardziej odporny na przeładowanie a hamulce ma najlepsze ze wszystkich dotychczasowych modeli Transitów.