Cytat:
|
Nosiłem wystarczająco długo policyjny mundurek, żeby Wam powiedzieć, że niekoniecznie macie rację! Mandat można wystawić, jeśli sprawca zechce go przyjąć. Zakłócenie ciszy nocnej, kto zmierzył poziom hałasu? Jak odróżnić dźwięk normalnie pracującego silnika, od jego wycia? Czym różni się normalna jazda od driftu? Wybaczcie, ale policjantowi na służbie nie da się zakłócić ciszy, zresztą zwykle bywa tak, że na widok radiowozu jest cisza i spokój, a panowie kierowcy rozmawiają sobie o gwiazdach i to niekoniecznie tych na niebie. Co innego zakłócenie porządku i spokoju mieszkańcom, ale wtedy jest mowa o sporządzeniu wniosku do sądu, a nie mandacie. Co prawda drifterzy mogą nie kochać sądu i będą woleli przyjąć mandat, ale w odróżnieniu od normalnej sytuacji drogowej, gdzie najpierw mowa jest o mandacie, a dopiero później - w przypadku odmowy przyjęcia- o ewentualnej sprawie w sądzie. Tu mamy sytuację odwróconą. Jeśli zatem drifterzy nie zechcą przyjąć mandatu, a nikt z mieszkańców nie złoży zawiadomienia o zakłóceniu porządku i spokoju, to drifterzy pozostaną bezkarni...
|
Tu się z tobą nie zgodzę
Może zacznę z innej strony
- art. 51 kw wyraźnie wskazuje grzywnę i w ocenie Policjanta jest wybór pomiędzy mandatem a wnioskiem do sądu a przy przyjęciu zgłoszenia dokonuje się ustaleń czy zgłaszający będzie świadkiem/pokrzywdzonym
- zakłócenie spoczynku nocnego polega na uniemożliwieniu, przynajmniej jednej osobie, odpoczęcia w ciszy, która obowiązuje od godz. 22:00 do 6:00, przy czym odpoczynek ten nie musi przejawiać się w formie snu – nie ma większego znaczenia czy sen został przerwany czy też nie. Może on polegać np. na czytaniu książek, leżeniu, słuchaniu muzyki itp normalnych czynności pozwalających na odpoczynek
- art 51 kw zawiera jeszcze inne zachowania takie jak zakłócenie spokoju publicznego o dziwo może takie zachowanie wystąpić zawsze czyli cała dobę a polega na „naruszeniu równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów” SN, oraz wybryk czyli zachowanie, które rażąco odbiega od przyjętych w danych warunkach i okolicznościach zasad współżycia społecznego, które spotyka się z ujemną oceną społeczną
- co do pomiarów hałasu itp czynności dowodowych przy zakłóceniu spoczynku nocnego "...dla rozstrzygnięcia sprawy nie są istotne dowody na okoliczność wrażeń osób postronnych przebywających w innych miejscach niż sam pokrzywdzony w swoim mieszkaniu, którego zeznania stanowią najważniejszy dowód na okoliczność tego, czego sam doświadczył, w odniesieniu do jego dóbr prawnie chronionych w subiektywnym odbiorze, i dlatego nie jest prawidłowym weryfikowanie faktu i stopnia jego pokrzywdzenia poprzez opinie innych osób i czynności służbowe Policji, które nie są w tej kwestii miarodajne jako wtórne i pośrednie, i nie mogą jako takie być punktem odniesienia dla odczuć pokrzywdzonego... " to z orzecznictwa
- "...Podkreślić należy, że przepis art. 51§1 k.w. penalizuje zachowania osoby, która krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym. Jakkolwiek, również w doktrynie przyjmuje się, że zakłócenie spokoju nocnego zachodzi wówczas, gdy sprawca przeszkadza w odpoczynku chociażby jednej osoby, ale w taki sposób, jaki zdolny jest do zakłócenia odpoczynku większej, nieokreślonej liczbie osób, np. głośne słuchanie radia, telewizji, muzyki czy też krzyki, stuki, awantury, trzaskanie drzwiami itp. (por. Jankowski W. komentarz do art. 51 k.w., LEX 2013 r.) "