Cytat:
|
ponieważ płyny się nie sprężają
|
Ja bym tylko nieśmiało chciał zauważyć że to silnik diesla, który napędzany jest olejem, a starsze jednostki są w stanie normalnie nawet na takim zwykłym oleju silnikowym pracować.
Problem sprężania cieczy dotyczy przede wszystkim wody, nie olejów, próby olejowe są robione od lat, na wielu silnikach - i ja nigdy nie słyszałem osobiście by komukolwiek przez to pogięło korbowody. No chyba że się komuś ręka omsknęła, i wlał np. pół szklanki do cylindra.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Cytat:
|
Jak był stary olej w silniku, jak smoła, bardzo gęsty to zapalał nawet na mrozie. Jak wymieniłeś na nowy, słabo uszczelnia tłoki, i skutki widać.
|
Powiem tak: jeśli silnik zapalałby tylko i wyłącznie dzięki uszczelnieniu go jakimś gęstym olejem, to to była by to już taka kaplica, która w trakcie normalnej pracy nie zachowywała by się normalnie: mowa tu o paleniu naprawdę dużych ilości oleju silnikowego, i kłębach niebieskiego/smrodliwego dymu po odpaleniu. Poza tym nawet gęsty olej w końcu po kilku godzinach spływa po gładzi cylindrów do miski, a pęd tłoków podczas odpalania silnika jest zbyt mały by go tyle na te ścianki cylindra natłuc. Ciśnienie oleju podczas rozruchu również jest na tyle niewielkie, że prawie niemożliwy jest natrysk oleju na denko tłoka. Więc skąd tam miałby ogólnie ten olej się wziąć podczas rozruchu w takiej ilości by uszczelnić cokolwiek?
Zanim się zacznie myśleć o środkach zaradczych na słabą kompresję, to najpierw trzeba tą słabą kompresję ZMIERZYĆ. Każdy jeden warsztat/serwis naprawiający diesle taką usługę wykonuje. Przy okazji można od razu sprawdzić jak wyglądają i działają chociażby świece żarowe.
Znaleźć rzetelny serwis który wykona taką usługę na zimnym silniku po nocy, poznać wynik, i wtedy ewentualnie podejmować dalsze decyzje.