Kilka lat temu ksiądz spowodował kolizję uderzając w samochód znajomego. Ksiądz mandatu nie przyjął , sprawa trafiła do sądu.
Wszyscy myśleli że to tylko formalność bo to przecież ksiądz i się przyzna.
Gdy na rozprawę przyszedł w cywilnych ciuchach i z prawnikiem to się zaczęło.
Zapytany kim jest , odpowiedział że nauczycielem religii.
Sprawa po 2 latach się przedawniła....
Znajomy żałuje że nie poinformował prasy. Czasem warto.
Sprawa była 100 % na niekorzyść księdza ale ...... zwlekał , odwoływał się bla bla bla.
Być może dzięki prasie lub TV sprawa potoczyłaby się inaczej.
Czasem warto coś nagłośnić a media tylko czekają na coś ciekawego
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.