Odp: 1.0 EcoBoost po 100.000km - zła wiadomość...
W latach 90 i wcześniej był problem z dokładnością produkcji. Silniki musiały być docierane a olej wymieniany ze względu na opyłki. Teraz każdy nowy silnik idzie na test przed montażem, gdzie dyma na maksa. Jeżeli nic mu nie jest, idzie na montaż.
Te pierwsze parę set lub tysięcy km docierania obecnie jest tylko dla komputera by sobie mapy dostosował. Każdy, kto kupił nowe auto wie, że jedzie od zakupu przez pewien czas gorzej i pierwsze parę km żre jak smok. Później jest już lepiej.
Wymiana oleju nie jest potrzebna, ale nikomu nigdy nie zaszkodziła. Jeżeli ktoś ma taką potrzebę, to proszę bardzo. Ja mam 3 samochód od nowości, wymiany robię według wskazań producenta i z silnikami nigdy nie był problem.
|