Ja się zgadzam z
@
irytek102
@
kocur
Może i sto razy wygodniej, odpada stres związany z prowadzeniem tak drogiego auta (ktoś może w Ciebie wjechać i problem gotowy), ALE.....sam też akurat jestem na etapie tego typu przygotowań (również na sierpień), i też wolałbym auto bez kierowcy. Moja droga z kościoła na salę (czyli wyjazd z Wawy pod Wawę) zajmie ok. 40 minut - tak rozmawiamy z Narzeczoną i wolelibyśmy w takiej chwili przez te 40 minut nie mieć towarzystwa obcej osoby w aucie. I to jest chyba nasz główny argument.
Co do Twojego tematu - kolega w zeszłym roku miał Mustanga (ale nowej generacji), i sam prowadził, ale pożyczył im go znajomy jego rodziców. W jakiejś firmie (nie wiem jakiej, ale mogę się dopytać jak chcesz) miał możliwość wynajęcia bez kierowcy, ale za kaucją. 40.000 złotych (słownie - czterdzieści tysięcy złotych).