Odp: Turbina w ogóle nie załącza się, brak mocy, buczenie - przyczyna?
OK, dzięki za rzeczowe uwagi. Dopytam tylko jeszcze - jeśli usterka objawiająca się niepracującą turbiną może mieć, aż tak fatalne skutki do zatarcia silnika włącznie, to nie jest przesadą stwierdzenie w zasadzie zwykły użytkownik w żadnym razie nie powinien kontynuować jazdy, kiedy stwierdzi taki feler? Pytam, aby umieć się zachować odpowiednio w przyszłości i dlatego, iż czytając różne komentarze nie natknąłem się na takie przestrogi, a może wręcz przeciwnie - raczej "luzackie" podejście, że może to być to czy to, można sprawdzić, poeksperymentować...
No i jeszcze irytuje mnie pytanie, jak to możliwe, aby taka nakrętka, w tak newralgicznym miejscu po prostu się odkręciła. Dlaczego? No raczej nie zdarza się takie coś w użytkowaniu pojazdu, by tak części po prostu odpadały. Jakaś wina w użytkowaniu? Na pewno przy tej turbinie co najmniej od roku (moment zakupu pojazdu) nikt nie majstrował, a raczej i wcześnie też nie bo był serwisowany i zero informacji o tym.
|