Odp: Temperatura silnika spada w trasie (po dolaniu płynu).
Witam wszystkich forumowiczów,wypowiadam się po raz pierwszy na tym forum i chciałbym się podzielić moimi doświadczeniami w kwesti niedogrzanego silnika i termostatu.Miałem podobny problem ze skaczącą temperaturą silnika w 1.6 tdci 109km,mianowicie temperatura dochodziła mi do poziomu nie więcej jak 75 st.c i w mieście i w trasie. Więc postanowiłem wymienić termostat kupiłem zamiennik firmy bsg zamontowałem i nadal było to samo a nawet gorzej bo temperatura bardziej raptownie mi skakała niż to miało miejsce wcześniej.owszem zdarzało się że temperatura doszła do poziomu 90 st.c ale to było przy prędkości 130/140 ale gdy tylko zwolniłem dojerzdżając do zakrętu lub skrzyżowania skazówka natychmiast spadała do poziomu 75 st.c a nawet niżej.Byłem w jednym serwisie forda w drugim i wszędzie mi mówili że tak musi być że te silniki tak mają i tu nic nie pomoże wymiana termostatu.Jeżdżąc 20 lat różnymi samochodami osobowymi i ciężarowymi nie mogłem uwierzyć w te bzdury gdyż nigdy się z czymś takim nie spotkałem każdy silnik musi trzymać tą optymalną temperaturę 90 st.Postanowiłem się nie poddawać i kupiłem jeszcze jeden termostat tylko tym razem już orginalny fordowski za 300 zł,zamontowałem i efekt jest taki że temperaturę trzyma 90 st w mieście, na trasie w lato i w zimie.Tak że niech nikt wam nie wmawia że tak musi być ,bo tak być nie morze.Pozdrawiam.
|