View Single Post
Stary 20-01-2015, 22:43   #12
Wojtektus
ford::beginner
 
Imię: Wojtek
Zarejestrowany: 19-08-2014
Skąd: Stuttgart
Model: Ford Focus Turnier combi
Silnik: 1.6 TDCi 109KM
Rocznik: 2006
Postów: 18
Domyślnie Odp: Turbina w ogóle nie załącza się, brak mocy, buczenie - przyczyna?

Dzięki Artur, Ty to potrafisz podnieść na duchu i pocieszyć... ;-)
Wiem, że to forum techniczne, a nie miejsce do niańczenia i dawania nadziei (zwłaszcza wbrew logice czy faktom), jednak czasem taki Cypher z Matrixa mi się włącza i myślę, że lepiej jednak to nie pamiętać (nie wiedzieć za dużo), tym samym nie trapić się, nie zamartwiać.

Niestety po Twoich uwagach i po kolejnym poszerzeniu wiedzy rozterki i obawy wróciły czy rzeczywiście po naprawie będzie wszystko OK czy obecnemu mechanikowi rzeczywiście można zaufać...? A koszty tego niemałe...

Dziś wieczorem pojazd został odebrany z warsztatu i jeździ. Dokonano następujących wymian: turbosprężarka, olej 3,8l, filtr oleju, filtr powietrza, przewód (nie wiem który - kosztuje ok. 17 euro) i uszczelka (1,68 euro), to wszystko co na rachunku. Obawy mam dlatego, bo nie było i nie ma mowy o konieczności powtórnej wymiany oleju, po kilku czy kilkunastu przejechanych kilometrach, ale zalecił dopiero po 5 tysiącach km, więc jakby podważa to jego wiarygodność (?).

Nie było też wymiany tych gumowych rur, intercolera ani odmy, nie wymieniał tych przewodów do- i odprowadzających olej do turbiny. Odmę mam w zasadzie nową, więc nie wiem czy w ogóle ją trzeba zastępować. Z drugiej strony myślę sobie - w końcu to facet, który dłubie przy tym od lat i chyba (?) wie co robi, a na pewno jak widzi już te elementy, ich stan to wie czy trzeba to wymienić czy nie? Mam nadzieję, że chociaż te rozebrane elementy dobrze przeczyścił, ale nie mam możliwości przecież stać i patrzeć mu na ręce. Za tydzień on chce znowu zobaczyć auto, więc będzie możliwość dopytać jeszcze o to i owo. W sumie to jest ten uboższy i tańszy (wyszło "tylko" 980 euro) wariant naprawy zaproponowany przez mechanika (bez wymiany "wszystkiego" co zalecane i bez rozbierania oraz mycia całego silnika), więc w sumie niby sami wybraliśmy...

Samochód dziś wieczorem odebrała moja ukochana i przejechała spokojnie około 30 km. Stwierdziła tylko, że mechanik uprzedził ją, że focus straci ze swej poprzedniej mocy (nie wiem - dlaczego?). Na razie prosiłem ją aby nie piłowała za bardzo autka. Stwierdziła, jednak, iż w jej odczuciu rzeczywiście jest słabszy. Niech się "rozjeździ", potem jeszcze na spokojnie to sprawdzę. Byłoby szkoda i nie rozumiem - z jakiego powodu ten prognozowany spadek mocy? Do momentu awarii mimo, że to 162 tys. przebiegu, śmigał do 180 km/h (tak tylko na krótką próbę), generalnie silnik miał moc i "dobrego kopa", ładnie przyspieszał na autostradzie.

Rozterki i cierpienia już nie młodego Wertera to:
- czy robić z autkiem na teraz coś jeszcze? Choćby tylko ta ponowna wymiana oleju i filtra np. podczas tej wizyty sprawdzającej za tydzień w warsztacie?
- bawić się dalej w wymianę tego i owego już w Polsce (zaprzyjaźniony warsztat - dużo taniej) ale to gdzieś za 1,5 miesiąca?
- dać spokój i niech autko pojeździ, a nuż mu się ta nowa turbina przyjmie....?

Ech... rozterki, zgryzoty... ignorancja jest błogosławieństwem. ;-)
Wojtektus jest offline   Odpowiedź z Cytatem