Witam,
odkopuję temat bo pewnie dla wielu z Was nadal aktualny. Mam pewne spostrzeżenia na temat głośnych fok, szczególnie mk2 1.6 i 1.6 Ti-VCT.
Otóż gdzieś na bliźniaczym forum wyczytałem, że głównym źródłem hałasu naszych aut jest tłumik. A że strasznie mnie hałas denerwuje i męczę się strasznie podczas dłuższych tras postanowiłem, że chociaż spróbuję.
Wiem, że zaraz poleje się mnóstwo hejtu, że to nieoryginalne, prowizoryczne itd
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wygłuszenie to dwie warstwy pianki pod panele (5mm), łącznie 1 cm wycięte na wzór podłogi bagażnika (podłoga była szablonem przy wycinaniu nożykiem do papieru). Powierzchnia pianki to 2 mb, zakup w OBI za około 10 zł
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Rzadko zaglądam pod podłogę bagażnika, pianka nie jest przyklejona, więc zawsze można ją zdjąć. Dociska ją naturalnie podłoga bagażnika.
Efekt? Dla mnie jest ciszej. Pozbyłem się przede wszystkim doprowadzającego mnie do czerwoności wyjącego dudnienia przy przyspieszaniu w granicach 2-4 tys obrotów. Teraz słychać głośne, ale już nie tak wnerwiające mruczenie silnika.
W piątek jadę na szrot po wygłuszenie maski i zobaczymy wtedy.