Cytat:
|
Pojechałem do kumpla pod blok i zrobiliśmy kilka browarków. Ktoś nadgorliwy zadzwonił, że pijany kierowca z piwem stoi przy aucie.
|
Nie ja to wymyśliłem, tylko Ty napisałeś. W takiej sytuacji obryty policjant nie bawiłby się z Tobą w ten sposób:
Cytat:
|
Przyjechali, zmarnowali czas i pojechali.
|
ani tak:
Cytat:
|
Jeżeli policja Cie nie zatrzymała, a prosi (bo żądać to se może...) o okazania prawka. To najzwyczajniej odmawiasz i nic Ci nie zrobią.
|
. Tylko zadzwoni do dyżurnego KMP, Poprosi o kontakt z osobą zgłaszającą interwencję i postąpi tak:
Cytat:
|
zgłaszający potwierdzi, że "tak, ten pan przyjechał tym samochodem". Wtedy już nie będą prosić, tylko żądać... Mało tego, to że stałeś przy samochodzie, którym wcześniej przyjechałeś (wg zgłaszającego) z otwartym piwem jest już podstawą do poddania cię badaniu na alkomacie. Jeśli wyjdzie wynik powyżej 0,2 promila, to o prawko będziesz "walczył" w sądzie. Przy czym będziesz musiał udowodnić, że piłeś dopiero po zatrzymaniu pojazdu, a nie przed. Nawet jeśli ci się ta sztuka uda, to do czasu rozprawy będziesz jeździł na rowerku...
|
Na koniec jeszcze jedno. Zgłaszający interwencję potwierdził, że przyjechałeś tym samochodem, piłeś piwo z kumplami, ale równie dobrze mogłeś już wypić wcześniej. policjant przeprowadza badanie alkomatem i otrzymuje wynik pozytywny . Zatrzymuje więc Twoje prawo jazdy.
Cytat:
|
To policja i sąd MUSZĄ udowodnić Twoją winę.
|
I tu jest sedno sprawy. Teraz Ty udowodnij, że nie piłeś wcześniej...